Drugi raz na plaży nudystów, leżałem sobie, spoglądałem w błękit nieba, a obok, rozmowa dwóch par. Poerwsza para zaprasza drugą na wspólny wieczór, druga para odmawia i mówi, że wieczorem są już uniewinni na imprezę i dodają, że w sumie, to pani wieczorem będzie w takim samym stroju jak teraz. Pierwsza para pyta, czy mają zaprzyjaźnioną parę, a druga para mówi, że nie, mają przyjaciela domu.... Tak niespodziewanie rwardego kutasa dawno nie miałem....