• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Masturbacja bez wytrysku

Mężczyzna

facet30

Seks Praktykant
Hej, mam pytanie: czy masturbujecie się dla samej masturbacji a nie orgazmu? Bo muszę przyznać, że coraz częściej mi się to zdarza. Robię sobie taką półgodzinną sesyjkę myśląc o jakichś kobietach, modelkach itp. ale nie doprowadzam się do wytrysku, tylko zawsze przerywam przed tą granicą. Co mi to daje? Nie jestem spełniony, ale czerpię z tego równie dużą przyjemność oraz odprężenie i nie tracę nakręcenia na dalszy czas, którego zwykle (na dzień/dwa) pozbawia wytrysk. Bawicie się w taki sposób?
 
Mężczyzna

facet30

Seks Praktykant
Muszę przyznać, że dla mnie nie jest problemem robić tak na przestrzeni tygodnia lub dłużej. Nie "rozwala mi" jaj a sam orgazm po takim wielodniowym maratonie (ale jedynie po pół godzinki dziennie) jest... normalny o dziwo. Gdybym robił maraton kilkugodzinny bez przerwy i na końcu wytrysk to być może byłby mocniejszy a tak jest normalny.
 
Mężczyzna

Bumcyk

Cichy Podglądacz
Osobiście też tak kilka razy robiłem i jest to ciekawe doświadczenie chociaż jak jest się już blisko końca to ciężko jest się powstrzymać od strzału i całkowitej satysfakcji 😅. Z reguły masturbuję się do tej cienkiej granicy(im bliżej tym lepiej) odczekuje kilka minut i znowu(i tak kilka/kilkanaście razy), a potem doprowadzam się do orgazmu i jest mega intensywny 👌😁 zawsze partnerce mówię, żeby mnie tak doprowadzała i przestała kilka razy i potem eksplozja. Polecam każdemu 👌👌
 
Mężczyzna

facet30

Seks Praktykant
To masz dziwnie, bo normalnie orgazm to przyjemność.
No nie do końca, bo już nawet sam prof. Starowicz (albo jakiś inny seksuolog) w wywiadzie mówił o tym, że największą przyjemność odczuwamy właśnie przed wytryskiem, oczywiście w momencie kiedy już "przekroczyliśmy granicę" i nie ma odwrotu :) Ja do tego momentu nie dochodzę, ale nie jestem pozbawiony przyjemności, czerpię ją jednak w niepełnym wymiarze, ale częściej.
 

Halred

Erotoman
Mężczyzna

kolarz123

Seks Praktykant
A to ciekawe w sumie, mi ostatnimi czasy dużo więcej frajdy sprawia masturbowanie się niż dochodzenie, nawet do tego stopnia, że jest mi smutno jak niechcący skończę :D
 
Mężczyzna

facet30

Seks Praktykant
@kolarz123
O dokładnie o tym piszę - ja spusty rezerwuję na specjalne okazje, spotkanie z kobietą czy też jeśli trafię na naprawdę dobry film erotyczny. Natomiast na co dzień przy okazji różnorakich myśli w głowie wolę zwykłe masowanko penisa bez wytrysku. Przyjemność czerpię, bo można masować penisa będąc cały czas na granicy (tylko jeszcze przed szlabanem) :)

@Halred
Nie wyklucza się, bo napisałem, że czerpię przyjemność niepełną ale częściej. Natomiast masturbacja z wytryskiem daje przyjemność pełną (i spełnienie) ale rzadziej. Choć zdaję sobie sprawę, że każdy ma inaczej, ja piszę tylko o swoich odczuciach.
 
Mężczyzna

jacek1987

Erotoman
Nie no, jasne że przyjemność jest największa podczas wytrysku - a w zasadzie, jak zauważył @facet30 - tuż przed.

To jest 10/10 w skali przyjemności - totalny odlot, rozkosz, moment, dla którego warto żyć. To jest coś, co sprawia, że nie wierzę, jak ktoś mówi, że się nie masturbuje :)

Natomiast niestety to trwa bardzo krótko.

Masturbując się bez wytrysku można utrzymywać przyjemnośc na poziomie 7..8 maks, ale za to może to trwać godzinami.
 
M

mastuś

Guest
Edging tak to się nazywa. Nie raz się tak bawilem nawet po kilka godzin a czasami przez całą noc..;) Miałem po takich zabawach spuchniętego peniska przez kilka dni ;) ale warto było..;)
 
Mężczyzna

Uselink

Podrywacz
Muszę przyznać, że dla mnie nie jest problemem robić tak na przestrzeni tygodnia lub dłużej. Nie "rozwala mi" jaj a sam orgazm po takim wielodniowym maratonie (ale jedynie po pół godzinki dziennie) jest... normalny o dziwo. Gdybym robił maraton kilkugodzinny bez przerwy i na końcu wytrysk to być może byłby mocniejszy a tak jest normalny.
To jest dobre przy długiej, np. parugodzinnej cyklicznej sesji ze sobą lub kimś innym, w stylu nakręcasz się i są pieszczoty, potem przerwa i znowu. Taki 'nagromadzony' orgazm jest silny i spory wytrysk przy tym, więc warto. Ale to co Ty robisz jest ryzykowne. Podniecanie się aąz na granice wytrysku i odpuszczenie całkowite na dłuższą metę może grozić problemem z prostatą.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry