Co do gumki na pierwszy raz... Pamiętam swój pierwszy raz bardzo dobrze - chlopak mial wolny dom od rodziców wiec zrobił kolację, oglądaliśmy film, zaczęło się przytulanie, macanie, namówił mnie na małego lodzika. Nie musial sie wysilac i specjalnie starać, bo chciałam spróbować, ale dla przyzwoitości udawałam opór i wahanie.

Póżniej, finalnie wyciągnął gumkę i kiedy czekałam z rozłożonymi nogami to on zakładał gumkę. Nie wiem jakiej firmy był kondonek i czy to była wina producenta czy tego, że chłopak pierwszy raz zakładał gumkę ale rozerwał ją w czasie naciągania na twardego penisa. Pękła u podstawy, oderwała się od tej gumowej "obręczy". Oczywiście z wejścia w moją cipkę nici. Tym razem już mocno się starając, namówił mnie na anal jednak, więc mój pierwszy raz z chłopakiem był w pupcie. Ogólnie podobała mi się wizja seksu analnego, ale wtedy byłam trochę wystraszona. Mimo wszystko było super, choć obecnie jak mam więcej doświadczenia to już lepiej wygląda sprawa posuwania w zapasową dziurkę.

No i tak trafiło, że pierwszy chłopak nigdy, również potem, nie wszedł w moją pipcię za to bywał w pupci.