Spotkanie na mieście takich lekko niepokojacych młodych byczków - najlepiej szare dresy jeden, widoczne że bywa na siłowni, ale nie przepakowany, nie niższy itd. Fajny, młody, męski. Chwila rozmowy, no i jakoś tak wychodzi, że towarzystwo się rozchodzi, a ten fajny w szarych idzie ze mną do hostelu gdzie mieszka - bo jest w moim miescie na wycieczce. Na początku gadamy o dziewczynach i probujemy się umowic z jakas na akcję we 3, ale jak jedna i druga nie akceptuje oferty... To nowy znajomy ziewa, wstaje od laptopa i pyta, czy będzie mi wadziło, jeśli posiedzi bez koszulki i w samych majtkach, bo czuje się za gorąco. Ja nie mam nic przeciwko, sam jestem ubrany w bluzę i też dresy, ciemne. Mowie jednak, że mi też trochę gorąco w sumie i że w sumie jak też nie problem, to s e zdejmę tylko dresy, bo są za grube. Siadamy se obok siebie na fotelach przez tv, ogladamy jakis polski rap i tego typu smaczki.
On caly czas jakby mysli o czyms innym, wzrok utkwiony gdzieś w pustkę, zamyslony, bębni palcami wielkiej dłoni po stole, łapie się jakby za sprzęt, coś poprawia. Ja raz nieśmiało się oglądam popatrzeć i widzę, że chyba mu coś się tam wzwodzi xD Bo sterczy już namiot prawie na pionowo. On wstaje, nagle chrząka i pyta, obsuwając bokserki, czy może mi włączyc jakis film. Ja ok. On włącza film porno, zaczynamy w sumie jakos juz bez umawiania każdy swojego walić, on wyciąga na wierzch z gaci pałę i jak tylko ja to zauważam (mi też już oczywiscie stoi), to pytam go: ej sorry, mogę ci go podotykać?
No i ten mowi: spoko, dawaj, a ja sobie badam jego sprzęt i uciskam, porownujemy sobie, łączymy i... no i wlasnie, co dalej? ;P