Te badania z 2016 roku wykazały korelację a nie związek przyczynowo-skutkowy. Żeby potwierdzić, że ilość wytrysków wpływa na ryzyko raka prostaty musieliby przeprowadzić kontrolowany eksperyment, zbadać chronologię zdarzeń (przyczyna przed skutkiem) oraz wykluczyć zmienne zakłócające (trzeci czynnik wpływający na oba zjawiska). Nic z tego nie miało miejsca, więc jedyny wniosek z badań to współwystępowanie/korelacja tych dwóch zmiennych.
Jeżeli ktoś jest ciekawy szczegółów, to poniżej macie podsumowanie z czatbota na temat zarzutów odnośnie tego procesu badawczego, krytyka obejmuje:
- Zjawisko odwrotnej przyczynowości (reverse causation): Najsilniejszą zależność między wysoką częstotliwością ejakulacji a niższym ryzykiem raka zaobserwowano w okresie bezpośrednio poprzedzającym wypełnienie ankiety. Krytycy wskazują, że to nie częste wytryski chronią przed rakiem, ale wczesny, niezdiagnozowany rak (lub stany przedrakowe) mogą powodować u mężczyzn dysfunkcje seksualne, zmniejszając libido i częstotliwość ejakulacji.
- Dane oparte na pamięci uczestników (self-reporting bias): Badanie opierało się na ankietach, w których mężczyźni musieli oszacować swoją aktywność seksualną (ejakulacje) nawet z czasów 20-30 lat wcześniej. Takie dane są obarczone wysokim ryzykiem błędu pamięciowego (recall bias).
- Rola PSA i czynniki zakłócające: Mimo że autorzy próbowali kontrolować wpływ częstotliwości badań PSA (swoistego antygenu prostaty), istnieje ryzyko, że mężczyźni o wyższej aktywności seksualnej częściej poddawali się badaniom lekarskim, co prowadziło do częstszego wykrywania (i leczenia) wczesnych, niskorzykowcowych zmian.
- Charakterystyka grupy badawczej: Badanie dotyczyło głównie personelu medycznego (Health Professionals Follow-up Study), co może nie odzwierciedlać reprezentatywnie ogólnej populacji mężczyzn.
- Brak jasnego mechanizmu biologicznego: Choć "hipoteza zatoru prostaty" (prostate stagnation hypothesis) sugeruje, że rzadkie ejakulacje prowadzą do akumulacji substancji rakotwórczych, nie jest to mechanizm w pełni potwierdzony w badaniach klinicznych, a jedynie interpretacja wyników epidemiologicznych.
Źródło: Harvard Health
Wnioski z krytyki:
Chociaż badanie z 2016 r. wskazało na pewną korelację, Medical News Today oraz inni eksperci podkreślają, że nie jest to dowód przyczynowo-skutkowy. Analiza literatury wskazuje na niespójne wyniki w różnych badaniach, co oznacza, że sama liczba ejakulacji nie jest jedynym i decydującym czynnikiem obniżającym ryzyko raka prostaty.
Źródło: Medical News Today