Mój układ idealny to najchętniej młodszy, wyluzowany gość bez życiowych zobowiązań i bez parcia na zobowiązania, z którym łączą nas trzy kwestie: zbieżne preferencje łóżkowe i temperament, wzajemna szczera sympatia i podobny status społeczny. Mieszkający na tyle blisko, że możemy się spotykać kiedy mamy na to ochotę, dominujący w łóżku, wesoły, o podobnym do mojego usposobieniu. Taki z którym mogę sobie jechać na wakacje jak mamy na to ochotę, którego można bez przypału przedstawić znajomym, ale bez osaczania się nawzajem, bez wikłania w dramki, bez manipulacji i deklaracji. A jednocześnie taki, na którego mogłabym liczyć na co dzień - z wzajemnością.