• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Gorsza kondycja seksualna z wiekiem

Mężczyzna

blusar

Cichy Podglądacz
Panowie. Czy Wy również z wiekiem obserwujecie u siebie gorszą kondycję seksualna? Sam jeszcze kika lat temu nie miałem takich problemów ale obecnie aby dojść do pełnej erekcji muszę sobie pomagać ręką co mnie trochę stresuje ( moją partnerkę oczywiscie też). Brałem żeń szeń ale on nie daje efkektów '/
 
Mężczyzna

Roger430

Biegły Uwodziciel
Panowie. Czy Wy również z wiekiem obserwujecie u siebie gorszą kondycję seksualna? Sam jeszcze kika lat temu nie miałem takich problemów ale obecnie aby dojść do pełnej erekcji muszę sobie pomagać ręką co mnie trochę stresuje ( moją partnerkę oczywiscie też). Brałem żeń szeń ale on nie daje efkektów '/
Z jakim wiekiem?
 
Mężczyzna

azeronian

Cichy Podglądacz
W pewnym wieku to pewnego rodzaju przypadłość którą trudno przeskoczyć. Najgorsze jest to, że chce się tak jak kiedyś - ale nie zawsze można. Trochę frustrujące. Ale są przecież różnego rodzaju wspomagacze.
W fajnych czasach przyszło nam żyć pod tym względem. Mam tutaj na myśli takie środki jak np Cum on. Poczytaj sobie o tym.
 
Mężczyzna

SissyLaceytv

Biegły Uwodziciel
Panowie. Czy Wy również z wiekiem obserwujecie u siebie gorszą kondycję seksualna? Sam jeszcze kika lat temu nie miałem takich problemów ale obecnie aby dojść do pełnej erekcji muszę sobie pomagać ręką co mnie trochę stresuje ( moją partnerkę oczywiscie też). Brałem żeń szeń ale on nie daje efkektów '/
Sproboj sproszkowany korzen aszwagandy (hinduska medycyna) i zjedz co najmniej 3 daktyle dziennie.Podobniez te medykamenty usprawniaja kondycje seksualna.
 
Mężczyzna

blusar

Cichy Podglądacz
Jak na razie czytałem sobie o sildenafilu oraz o viagrze. Polecają sobie w innych tematach. Z drugiej strony nie chciałbym się na razie truć chemia. czy ten środek o którym tutaj piszesz jest równiez na receptę? Czy od tego typu specyfików człowiek się nie uzależnia?
 
Mężczyzna

Charyzmatyczny

Nowicjusz
Nie da się oszukać wieku, jednakże kondycję można poprawić poprzez sen, cynk, magnez, aktywność fizyczną oraz minimalizowanie stresu. Każdy powinien znaleźć dla siebie odpowiednie rozwiązanie.
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
Jak na razie czytałem sobie o sildenafilu oraz o viagrze. Polecają sobie w innych tematach. Z drugiej strony nie chciałbym się na razie truć chemia. czy ten środek o którym tutaj piszesz jest równiez na receptę? Czy od tego typu specyfików człowiek się nie uzależnia?
Jak na razie to nie odpowiedziałeś "z jakim wiekiem".
Jak masz powiedzmy 50 lat to niczym dziwnym jest gorsza kondycja seksualna.
Jak masz 30 lat to jest to raczej niepokojące.
Było już pierdyliard wątków o tym, na mniejszą sprawność może mieć wpływ tryb życia, choroby, dieta, nadwaga, oglądanie porno i wiele wiele innych.
Najpierw rewizja stylu zycia, lekarz, potem dopiero prochy.
Uzależnić się może nie uzaleznisz, ale możesz sobie wmówić, że bez tabletki Ci nie stanie.
 
Mężczyzna

azeronian

Cichy Podglądacz
Daj sobie na razie spokój z viagrą i sildenafilem. Jestem zdania,ze na początku trzeba przetestować ziołowe środki zanim sięgniesz po leki. Przynajmniej wiesz,że nie mają skutków ubocznych. Wypróbuj sobie cum on. Brałem i efekt jest po 7 dniach już chociaż ten najlepszy jest po miesiącu.
 
Mężczyzna

bsquare

Cichy Podglądacz
Czytałem niedawno Sztukę obsługi penisa, czyli wywiad-rzekę z Andrzejem Gryżewskim, seksuologiem i psychoterapeutą. Sporo miejsca poświęcił temu, z jakim trudem przychodzi mężczyznom zaakceptować pogorszenie kondycji seksualnej. To trochę jak w tej anegdocie o Dunikowskim: "Kiedyś, jak tylko zobaczyłem na ulicy ładną dziewczynę, kutas od razu stał mi jak dzwon! A teraz patrzę, patrzę – i nic. Czyżby mi się tak bardzo wzrok popsuł?"

W tym roku stuknie mi 50 lat i jak na razie nie narzekam, ale zauważam w innych dziedzinach, że "dusza wciąż ochocza, tylko ciało mdłe". Niekiedy zwykły, codzienny wysiłek staje się nagle sporym wyzwaniem, a po durnej grypie potrzebuję paru dni, żeby dojść do siebie.

Viagry ani innych rzeczy na razie nie potrzebowałem, ani nie brałem, ale też mam jedną partnerkę (żonę) i jestem w tej cudownej sytuacji, że nie muszę jej nic udowadniać, a poza tym umiem ją doprowadzić do orgazmu na inne sposoby, w razie gdybym klapnięte uszko miał. Jeśli mam być szczery, to bardziej boję się dnia, w którym nie będę mógł samodzielnie wejść do wanny.
 
Mężczyzna

Roger430

Biegły Uwodziciel
Czytałem niedawno Sztukę obsługi penisa, czyli wywiad-rzekę z Andrzejem Gryżewskim, seksuologiem i psychoterapeutą. Sporo miejsca poświęcił temu, z jakim trudem przychodzi mężczyznom zaakceptować pogorszenie kondycji seksualnej. To trochę jak w tej anegdocie o Dunikowskim: "Kiedyś, jak tylko zobaczyłem na ulicy ładną dziewczynę, kutas od razu stał mi jak dzwon! A teraz patrzę, patrzę – i nic. Czyżby mi się tak bardzo wzrok popsuł?"

W tym roku stuknie mi 50 lat i jak na razie nie narzekam, ale zauważam w innych dziedzinach, że "dusza wciąż ochocza, tylko ciało mdłe". Niekiedy zwykły, codzienny wysiłek staje się nagle sporym wyzwaniem, a po durnej grypie potrzebuję paru dni, żeby dojść do siebie.

Viagry ani innych rzeczy na razie nie potrzebowałem, ani nie brałem, ale też mam jedną partnerkę (żonę) i jestem w tej cudownej sytuacji, że nie muszę jej nic udowadniać, a poza tym umiem ją doprowadzić do orgazmu na inne sposoby, w razie gdybym klapnięte uszko miał. Jeśli mam być szczery, to bardziej boję się dnia, w którym nie będę mógł samodzielnie wejść do wanny.
Mam kumpli, którzy lekko po 40-ce zaczeli brać wspomagacze na to żeby konar zapłonął. Jest to pewnie kwestia indywidualna, ale nie wierzę w to, że ktoś w wieku 50 lat ma taką samą sprawność jak w wieku 25 lat. Anegdota o Dunikowskim idealnie to oddaje. Z roku na rok będzie tylko gorzej.
 
Mężczyzna

bsquare

Cichy Podglądacz
To zależy, co rozumiesz przez "taką samą". Muszę przyznać, że w tej chwili jest dla mnie większym wyzwaniem wytrzymać kondycyjnie jakiś bardzo intensywny seks – kilka razy zdarzyło się, że musiałem zrobić przerwę na oddech, ale to też można wykorzystać do zmiany pozycji.

Widzę oczywiście pewną różnicę, a mianowicie w kwestii kolejnej erekcji. Nigdy nie byłem jakimś maratończykiem seksualnym, a na dodatek podniecenie mojej żony bardzo mocno na mnie działa, więc dość szybko osiągałem orgazm. Jednakże ze względu na nasze specyficzne rytuały seksualne (o czym kiedy indziej, w innym wątku) mojej żonie nigdy to szczególnie nie przeszkadzało. Gdy się zdarzyło, że potrzebowała dogrywki, po kilku minutach miałem znowu całkiem użyteczną erekcję – bez żadnych pigułek ani masaży. Jeśli więc widzę gdzieś różnicę, to właśnie tutaj, bo to już nie jest kilka, ale kilkanaście minut.

Tu jest jeszcze inna kwestia: w znakomitej większości przypadków seks odbywa się w bardzo komfortowych dla mnie warunkach – jak już wspomniałem, nie muszę się martwić, że konar nie zapłonie, albo że nie zapłonie od razu. To jest zawsze ta sama, cudowna partnerka, która od 25 lat nieziemsko mnie podnieca. Jak na razie cieszę się, że nie widzę w tej materii znaczącej różnicy, ale nie łudzę się, że tak będzie zawsze. Filmy już oglądam w okularach do dali, które zakładam też na dłuższe trasy samochodem; napisy na zasilaczach czytam w innych okularach, albo robię zdjęcie telefonem i powiększam. Wzrok siada, pytanie tylko, kiedy kutas się o tym dowie 🙃
 
Mężczyzna

Roger430

Biegły Uwodziciel
Wszystko po woli wysiada. Wzrok, słuch, kondycja też mniejsza, ale jak się człowiek trochę rusza, jakiś rower czy szybki marsz, to można tę kondycję jakoś utrzymać. Kiedyś po pracy mogłem iść na imprezę i bawić się do rana, a teraz zamiast imprezy wybieram łóżko. Chyba, że jakaś wyjątkowa sytuacja, to organizm jeszcze jest w stanie wykrzesać zapasy energii, ale to już nie to co kiedyś.
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry