• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Gdzie zaczyna sie zdrada?

Mężczyzna

NoOriginalName

Cichy Podglądacz
Proste, zdrada zaczyna się w głowie. Wszystko zaczyna się w głowie. Dane coś względem innej osoby przekracza granice ustalone z partnerem ( w kontekście związku zamkniętego/otwartego). Zdrada nie zaczyna się od czynu, a od gotowości. Daleko mi do kościoła, ale zacytuję - myślą, mową, uczynkiem bądź zaniedbaniem.
 
Kobieta

Mia K.

Cichy Podglądacz
Dla mnie zdrada to jest każde w 100-procentach świadome naruszenie zaufania drugiej osoby i wypracowanych z nią zasad, niezależnie czy mówimy tu o aspekcie fizycznym czy też emocjonalnym. Jeśli wiem, że to, co robię jest dla drugiej strony wyrazem braku lojalności i zwyczajnie krzywdzące, to to właśnie nazywam zdradą.
 
Mężczyzna

Szpada

Nowicjusz
Dla mnie zdrada to jest każde w 100-procentach świadome naruszenie zaufania drugiej osoby i wypracowanych z nią zasad, niezależnie czy mówimy tu o aspekcie fizycznym czy też emocjonalnym. Jeśli wiem, że to, co robię jest dla drugiej strony wyrazem braku lojalności i zwyczajnie krzywdzące, to to właśnie nazywam zdradą.
Co dokładnie znaczy "wypracowanych zasad"? One są jakoś zapisane lub chociaż głośno wypowiedziane? Czy są tylko takim "wewnętrznym przekonaniem" o ich istnieniu?
 
Mężczyzna

EdmundDantes

Podrywacz
Moja partnerka by nie chciała , żebym tu był nawet nie wie że takie cuś jest, ale trafiłem tu przez nią bo nawalona zaczeła gadać coś w stylu że myślała, że mam większego i wpędziła mnie w kompleksy i dalej mam strach przed ściągnięciem przy niej gaci
 
Kobieta

Mia K.

Cichy Podglądacz
Co dokładnie znaczy "wypracowanych zasad"? One są jakoś zapisane lub chociaż głośno wypowiedziane? Czy są tylko takim "wewnętrznym przekonaniem" o ich istnieniu?
Przede wszystkim, w związku się jednak rozmawia, a nie gra w telepatię, prawda? 😉
Wypracowane zasady to nie jest żaden tajny regulamin schowany w szufladzie ani też lista oczekiwań zapisana w głowie jednej osoby z nadzieją, że druga magicznie się domyśli. To raczej proces i coś, co powstaje po drodze - z rozmów, poznawania się i ogarniania, skąd biorą się nasze reakcje, aż w końcu wiadomo, co dla kogo jest ok, a co już nie.
Czasem ktoś powie wprost „to mnie wnerwia”, „tego nie chcę”, „to mnie rani”, "nie podoba mi się to", a czasem widać to po reakcjach, zachowaniu, klimacie między ludźmi. I serio, te granice naprawdę da się ogarnąć bez rozpiski w excelu 😉
Dlatego dla mnie kluczowe jest jedno: czy ktoś wie, że przekracza czyjeś granice i robi to mimo wszystko, bo wtedy to już nie jest żadne nieporozumienie, tylko bardzo świadoma decyzja.
 
Kobieta

Mia K.

Cichy Podglądacz
Moja partnerka by nie chciała , żebym tu był nawet nie wie że takie cuś jest, ale trafiłem tu przez nią bo nawalona zaczeła gadać coś w stylu że myślała, że mam większego i wpędziła mnie w kompleksy i dalej mam strach przed ściągnięciem przy niej gaci
A może zaproponuj, by sama założyła tu konto? Może to byłby jakiś tam wstęp do dalszych rozmów 😉
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry