Mi nawet przez myśl nie przeszło to żeby jakiego faceta złapać za kutaska a co dopiero wziąć do go usta i ssać. Zasnąłem po pijaku u szwagra w łóżku i jak się obudziłem to juz mi go pieścił i zaczął ssac i było bardzo przyjemnie, odwdzięczyłem się tym samym i na tym się zakończyło moje bisiowanie. Po kilku latach mieliśmy imprezę na dwie pary, tak nam się to spodobało że kontynuowaliśmy te spotkania co tydzień aż którego razy zaczęliśmy grać w butelkę i po chwili byliśmy juz prawie nadzy a po jednym z rozkazów mojej żony gra sie skończyła i zaczął się piekny sex z żoną kolegi, ale nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego ale podczas dalszych zabaw poczułem ,ze ktoś mi ssa kutaska i nie była to moja żona bo ona ssała jemu a jego żona coś tam mówiła wiec jedyną możliwą osoba która mi ssała był kolegaJestem ale niepraktykujący. Ciekawi mnie bardzo skąd w nas to się wzięło. Jak duży odsetek mężczyzn też tak ma w mniejszym czy większym stopniu? Zawsze ciekawiło mnie ludzkie zachowanie. W moim przypadku było to zaciekawienie jak bardzo różnie się pod względem fizycznym od znajomych. Do dziś pozostaje mi to poczucie porównywania się z innymi. Fajne tutaj jest to, że można poznać tak wiele historii, które w różnoraki sposób kształtują człowieka. Pozostanie w tej sferze ciekawości jest dla mnie wystarczająca i nie myślałem nigdy o przekraczaniu granicy. Jednak poznanie każdego z Was, tu na forum, jest dla mnie dużym wsparciem w budowaniu własnej tożsamości. A jak jest, było u Was?

