• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Czy to już na zawsze? Kiedy można być na 100% pewnym, że to ten/ta właściwy/a?

Status
Zamknięty.

maleńka

Cichy Podglądacz
tak szukalam z grubsza podobnych tematow ale chyba takiego nie bylo:) (choc pewnosci nie mam) jakby co to prosze, zeby pani moderator nie byla na mnie bardzo zla za zaklocanie porzadku na forum;p
Ciekawi mnie bardzo jakie jest wasze podejscie do obecnych zwiazkow?:) Czy chcecie juz byc z tym kims na stale? Na zawsze? Planujecie slub, malzenstwo, domek z ogrodkiem i 2 dzieci?:) Czy jestescie pewni, ze to milosc na cale zycie? Ze czlowiek z ktorym jestescie jest najcudowniejszy i nie ma dla was nikogo bardziej odpowiedniego na calym swiecie? Czy moze kochacie bardzo a na jak dlugo to sie okaze? A moze nie macie zludzen i wiecie, ze jestescie dla siebie tylko jednym z pieknych etapow w swoim zyciu? Albo tez milosci nie ma, jest za to pociag? I jak maja sie do tego sprawy fizyczne/łozkowe? Czy mazyliscie kiedys, zeby miec w zyciu tylko jednego partnera seksualnego - wlasnie tego jedynego? Albo chcecie na razie zbierac doswiadczenia? Lub tez nierozerwalnie wiazecie lozko ze sprawami sercowymi - czyli oddajecie sie w kazdym zwiazku bez wzgledu na to jaka ma szanse przetrwania ale ze wzgledu na uczucie? Moze sa tez tacy ktorzy nie zwracaja za bardzo uwagi na uczucia a glownie chodzi o seks? Coz moze sie i tacy znajada i powiedza otwarcie? ;)
 

ted

Biegły Uwodziciel
Nigdy nie mozna planowac jak to bedzie, oczywiscie jeslijest dobrze z ta druga polowka to chcialo by sie zeby zostalo jak najdluzej jednak czas pokaze. Oczywiscie nie mozna wiazac sie tylko ze wzgledu na seks, to tylko dodatek najwazniejsze jest uczucie. A co do przyszlosci to czasami milo tak we dwojke pomazyc jak by to moglo byc :)
 

black_mamba

Seks Praktykant
Ja uparcie wierze w to, ze "niebezpiecznie jest wierzyc, ze cos trwa wiecznie". Taka sucha realistka ze mnie, nic na to poradzic sie nie da. Nawet zakochanie tego nie zmienia, bo zyje chwila i ciesze sie tym, co jest teraz i nie wybiegam myslami w przyszlosc (bo niby po co ?), Co ma byc, to bedzie, i zmienic sie tego nie da.
Druga sprawa, jesli chodzi o sprawy lozkowe, to nie powiedzialabym, ze zbieram doswiadczenia, ale czasem wole zrobic cos, po czym moglabym zalowac ze to zrobilam, chociaz gorszym uczuciem jest zalowac ze czegos sie nie zrobilo :) Wiec, nie zaluje i jestem zadowolona.
Nie wiem co bedzie kiedys. W sumie to nawet nie bardzo mnie to obchodzi. Ale wierze, ze bedzie dobrze. Pozytywnie. Nie pozwole, zeby bylo inaczej. :)
 

Kolorowy

Podrywacz
My z dziewczyną sobie wyobrażamy jak będzie wyglądać nasza przyszłość... zawsze mówi ze to ja bedę sporzatał a ona gotować :D
W kazdym bądz razie po kazdym takim "planowaniu" zawsze mówie, że raczej tak nie będzie... ze ja sobie pojadena studia a ona zostanie w moim miescie i sobie znajdzie kogos innego i mnie czeka to samo... przynajmniej ja tak stawiam sprawe bo staram sie byc w tym przypadku realistą... bardzo się kochamy i ona mówi ze nie chce zeby sie tak stało... ja równierz... ale jestem prawie pewny ze tak będzie :( no cóż... narazie kocham ją do tego stopnia ze odmówiłem darmowego wyjazdy do USA na wakacje bo byc może to moje osttanie chwile spędzone z nią... (lol, łezka mi popłyneła)
A tak szczerze mówiąc to mnie chyba ntura stworzyła do pukania panienek na ilość bo gdzies tam w głebi mam równie fantazje... i wiem ze jak nie wyjdzie mi traz to na studiach bede pukał wszytko co się bedzie ruszać :] wiem, że takie podejscie sie wielu osobm nie poodba ale ja nic do takiego czegoś nie mam :]
 

gonia

Erotoman
Re: czy to juz na zawsze?

maleńka napisał:
tak szukalam z grubsza podobnych tematow ale chyba takiego nie bylo:) (choc pewnosci nie mam) jakby co to prosze, zeby pani moderator nie byla na mnie bardzo zla za zaklocanie porzadku na forum;p
Ciekawi mnie bardzo jakie jest wasze podejscie do obecnych zwiazkow?:) Czy chcecie juz byc z tym kims na stale? Na zawsze? Planujecie slub, malzenstwo, domek z ogrodkiem i 2 dzieci?:) Czy jestescie pewni, ze to milosc na cale zycie? Ze czlowiek z ktorym jestescie jest najcudowniejszy i nie ma dla was nikogo bardziej odpowiedniego na calym swiecie? Czy moze kochacie bardzo a na jak dlugo to sie okaze? A moze nie macie zludzen i wiecie, ze jestescie dla siebie tylko jednym z pieknych etapow w swoim zyciu? Albo tez milosci nie ma, jest za to pociag? I jak maja sie do tego sprawy fizyczne/łozkowe? Czy mazyliscie kiedys, zeby miec w zyciu tylko jednego partnera seksualnego - wlasnie tego jedynego? Albo chcecie na razie zbierac doswiadczenia? Lub tez nierozerwalnie wiazecie lozko ze sprawami sercowymi - czyli oddajecie sie w kazdym zwiazku bez wzgledu na to jaka ma szanse przetrwania ale ze wzgledu na uczucie? Moze sa tez tacy ktorzy nie zwracaja za bardzo uwagi na uczucia a glownie chodzi o seks? Coz moze sie i tacy znajada i powiedza otwarcie? ;)

ehh taka straszna to ja nie jestem nie gryze ani nie połykam w całosci jesli znajde podobny post to zamkne/usune ale raczej zła nie bede ...

a jesli chodzi o post no coz moj zwiazek jest jaki jest jest mi dobrze bardzo dobrze czuje sie w towarzystwie mojego chłopaka bardzo dobrze sie dogadujemy nie kłocimy sie a to bardzo wazne :) ale czy to juz ten no coz szczerze napsize ze z mojej strony bardzo bym chciała aby kiedys w jakiejs przyszłosci dalekiej czy bliskiej :) zeby to był juz ten na stałe ale poki co poczekam zobaczymy zyjemy z dnia na dzien nie lubie zbytnio planowac.... jak wyjdzie to bardzo dobrze jesli nie coz trudno sie mowi nie jestem na 100% pewna ze to ten jedyny nigdy (prawie) nie mozna byc wszystkiego pewnym no ale czasami zdarzaja sie rozmowy typu "jak bedziemy mieszkac razem to koniecznie musimy miec dwa komputery"
co do spraw łozkowym to w tym dogadujemy sie znakomicie jest super nic mi nie brakuje i nie chciałabym tego zmienic :) no zobaczymy co przyniesie czas jak bedzie nam daen byc razem to tak bedzie :)
 

kasiulla

Biegły Uwodziciel
ja bardzo dużo planuję.. mam nadzieję.. jestem taka troszke idealistka- przeciwieństo Black_Mamby ;P
Ale to ma głównie zwiazek z moją tęsknotą za normalną, ciepłą rodziną, której, notabene, nie posiadam. Na szczęście mój chłopak podziela moje marzenia- które są nasze wspólne..
Pomimo swoich głupich 18 lat jestem pewna, że to chłopak na całe życie- po długich poszukiwaniach po prostu się zakochałam. Jest moją pierwszą miłością i wiem, że drugi raz nie będę potrafiła pokochać- ewentualnie zakochać się, a to nie jest tak silne jak miłość.. Wiem też, że nic nie trwa wiecznie i że normalną sprawą jest to, że za 20 lat możemy się rozwieść. Ale tych wspólnie spędzonych 20 lat, które będą spełnieniem moich marzeń, nikt mi nie odbierze. Kurde. Jakaś sentymentalna dzisiaj jestem 8)
 

maleńka

Cichy Podglądacz
qrcze kasiulla... zycze Ci szczescia. Mam nadzieje, ze to TEN :) qrcze... super:) powodzenia..:) btw - myslalam, ze troszke starsza jestes;p:) tak tylko.. ;)
 

kasiulla

Biegły Uwodziciel
mam zamiar przerwać głupią "klątwę" w mojej rodzinie- jak na razie prawie każda para, małżeństwo w mojej rodzinie jest rozwiedzione lub na "kocią łapę".
 

sii

Biegły Uwodziciel
slub niewazny formanosci na bok - fajne sa aleco to zmieni dla pary ktora i tak sie mocno kocha i chce byc ze soba do konca zycia... ? dla mnie nie ma zadnej roznicy ...taki obyczaj
 

Yossarian

Biegły Uwodziciel
A tak btw to za jakim ślubem jesteście, wystarczy cywilny czy musi być kościelny? Bo mi się ta cała pompa przy nim średnio podoba, jeśli jush :) to wolałbym bardziej kameralnie się żenić.
 

maleńka

Cichy Podglądacz
i cywilny i koscielny (i wesele pozadne:). Koscielny koniecznie... Swego czasu bardzo wierzaca bylam... oj, bardzo. Troszke sie pozmienialo przez ostatnie pol roku, ale wierze nadal, tyle, ze troche inaczej. Ale slub musi byc:) ehh.. jakos tak mi nostalgicznie... tyle sie pozmienialo.
 

maleńka

Cichy Podglądacz
Moj chlopak raczej sie nie pali do sakramentow i papierkow (ale mowi, ze ze mna sie z przyjemnoscia ozeni;p) i w ogole w wielu sprawach buntownicze stanowisko przyjmuje:) (a sztuke erystyki posiadl do perfekcji:p). Powiedzial mi kiedys, ze nie rozumie slubu jako takiego, ale gdyby slubem nazwac milosc, ktora laczy ludzi na cale zycie, to mialoby to jakis sens:) Hyh... Podobalo mi sie to:) Tak patrzac... to juz chyba po slubie jestesmy;p a przy tym wciaz zaznajemy tych rzeczy, ktore w byciu niezameznym sa plusami:)
 

ted

Biegły Uwodziciel
Hmm jestem niewierzacy wiec na koscielnym mi nie zalezy, jednak cos czuje ze dziewczyna mnie zacheci do niego :wink: a na kameralny nei mam co liczyc jesli by chciala zaprosic rodzine :p
 

sii

Biegły Uwodziciel
a ja nie tylko jestem ateista ale i przeciwnikiem polityki kosciola 8) ale slub koscielny fajnie tak wziasc z Aniolkiem :* - zresta to glownie dla Niej bo ja to tam sie obejde :p
 

gonia

Erotoman
maleńka napisał:
i cywilny i koscielny (i wesele pozadne:). Koscielny koniecznie... Swego czasu bardzo wierzaca bylam... oj, bardzo. Troszke sie pozmienialo przez ostatnie pol roku, ale wierze nadal, tyle, ze troche inaczej. Ale slub musi byc:) ehh.. jakos tak mi nostalgicznie... tyle sie pozmienialo.
teraz jest slub konkordatowy (tak sie chyba pisze) czyli te 2 sluby połaczone w jeden :) wiec do cywilnego nie trzeba latac papierki podpisuje sie przed slubem w kosciele :)
 
Status
Zamknięty.
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry