Wpływ na relacje:
"
Pornografia również wpływa na związki
Zatrzymajmy się na chwilę i powtórzmy: ustaliliśmy, że dzisiejsza pornografia uzależnia neurochemicznie niczym twardy narkotyk i że to uzależnienie ma powszechny i alarmujący wpływ na seksualność, od niespotykanych dotąd wskaźników zaburzeń erekcji, przez rosnącą popularność ekstremalnych fetyszy, po (potencjalny) „recesję seksualną”. To z pewnością źle.
Ale, grając adwokata diabła, czy to naprawdę aż tak złe?
Alkoholizm czy uzależnienie od heroiny, powiedzmy, nie tylko zniszczą czyjąś seksualność – co z pewnością się stanie – ale całe życie tej osoby i osób z jej otoczenia. Bezpośrednio i pośrednio są one odpowiedzialne za niezliczone zgony każdego roku. Brzmi to tak, jakbyśmy powinni się martwić pornografią, jasne, ale czy naprawdę powinniśmy wpadać w panikę?
Cóż, wstępna odpowiedź brzmi, że uzależnienie od pornografii wpływa na nasze życie nie tylko na seksualność – co wydaje się intuicyjne, bo przecież seks dotyka wszystkich aspektów naszego życia.
Po pierwsze, pornografia wpływa na postrzeganie kobiet przez osoby uzależnione. Pogląd, że pornografia to „tylko fantazja” – że oglądanie poniżającego porno nie zwiększa ryzyka rozwoju mizoginistycznych lub seksualnych tendencji bardziej niż oglądanie filmu z Jasonem Bourne’em oznacza, że prawdopodobnie zaczniesz bić i strzelać do ludzi – mógł być prawdziwy w erze Playboya, a może nie, ale zdecydowanie nie jest prawdziwy teraz.
Przegląd literatury z 2015 roku obejmował 22 badania z siedmiu różnych krajów i wykazał związek między konsumpcją pornografii internetowej a agresją seksualną.
Przegląd naukowy obejmujący nie mniej niż 135 recenzowanych badań naukowych wykazał „spójne dowody” łączące uzależnienie od pornografii internetowej z, między innymi, „większym poparciem dla poglądów seksistowskich”, „antyseksistowskimi poglądami”, „większą tolerancją wobec przemocy seksualnej wobec kobiet”, a także „mniejszym poczuciem kompetencji, moralności i człowieczeństwa kobiet”.
Powtórzę: pomniejszona ocena kobiecej… moralności i człowieczeństwa. Co zrobiliśmy?
Biorąc pod uwagę to wszystko, od endemicznych zaburzeń erekcji po nasilony fetyszyzm seksualny, a nawet mizoginię, nie powinno dziwić, że uzależnienie od pornografii ma negatywny wpływ na relacje.
Przeprowadzona w 2017 roku metaanaliza 50 badań, obejmujących łącznie ponad 50 000 uczestników z 10 krajów, wykazała związek między konsumpcją pornografii a „niższymi wynikami satysfakcji interpersonalnej”, niezależnie od tego, czy były to badania przekrojowe, longitudinalne, czy eksperymenty laboratoryjne.
Efekt odbicia uzależnienia od pornografii na dziewczyny i żony jest bardzo realny. Kultura popularna stanowczo upiera się, że wyzwolona, otwarta kobieta musi być spokojna o to, że jej partner korzysta z pornografii. W serialu „Przyjaciele”, tym Kamieniu z Rosetty amerykańskiej kultury, chroniczna masturbacja Chandlera w związku z Moniką była powtarzającym się żartem, a scenarzyści serialu za każdym razem starali się pokazać nam Monikę aprobującą. W rzeczywistości, pomimo prania mózgu, badania pokazują, że wiele kobiet nie zgadza się z tym, że ich mężczyźni korzystają z pornografii w stałym związku. Odkrycie, że partner korzysta z pornografii, jest często odbierane, jeśli nie jako forma zdrady, to przynajmniej jako forma odrzucenia – prawdopodobnie pogarszane przez fakt, że „wie”, że „nie może” sprzeciwić się, a także przez fakt, że (w przeciwieństwie do ery „Przyjaciół”) wie również, że pornografia prawie na pewno oznacza przemoc, poniżanie, mizoginię (lub coś gorszego).
Najbardziej oczywisty negatywny wpływ dotyczy obrazu ciała i poczucia własnej wartości. Większość kobiet biorących udział w jednym badaniu opisała odkrycie, że ich mężczyzna korzysta z pornografii, jako „traumatyczne”; nie tylko czuły się mniej pożądane, ale także zgłaszały poczucie niższej wartości. Niektóre kobiety mogą doświadczać objawów lęku, depresji, a nawet zespołu stresu pourazowego.
Badanie przeprowadzone w 2016 roku wśród mężczyzn w wieku 18–29 lat wykazało, że
im więcej pornografii mężczyzna ogląda, tym bardziej prawdopodobne jest, że będzie jej używał podczas stosunku, żądał od partnerki określonych aktów seksualnych o charakterze pornograficznym, celowo przywoływał obrazy pornograficzne podczas seksu, aby podtrzymać podniecenie, oraz martwił się o własną sprawność seksualną i obraz ciała. Co więcej, częstsze korzystanie z pornografii wiązało się negatywnie z czerpaniem przyjemności z intymnych zachowań seksualnych z partnerką.
Nie znaczy to, że pornografia wpływa tylko na relacje seksualne i romantyczne. Pornografia powoduje samotność. Po części wynika to z faktu, że dotyczy to wszystkich uzależnień, które zazwyczaj wywołują silne uczucie wstydu, skłaniające nas do unikania, a nawet odpychania innych ludzi. Uzależnienie z kolei skłania nas do zachowań antyspołecznych: chociaż nie udało mi się znaleźć badań na ten temat, w internecie można znaleźć wiele świadectw osób, które straciły pracę, ponieważ nie mogły powstrzymać się od odwiedzania stron pornograficznych w pracy.
Według badania przeprowadzonego przez Anę Bridges, psycholog z Uniwersytetu Arkansas, która zajmuje się wpływem pornografii na związki, użytkownicy pornografii online zgłaszają „większą skrytość, mniejszą intymność, a także nasilenie depresji”.