Znajomi mówią dawajcie zrobimy ognisko zaprośmy parę koleżanek, miałem taką jedną koleżankę która w sumie traktowałem jak kumpla
Więc dobra robimy ognisko co się okazało nikt nie przyszedł

Byłem tylko ja ta moja kumpela i kumpel,
Mówimy dobra jedziemy na miasto coś zjeść wypić coś się probi,
Tak wyszło nie wiem jak ze wyjechaliśmy autem do lasu, trochę wódki piwa
Ja trochę oszukiwałem nie chciałem się spróć
Ale ona ostro waliła do takiego stopnia że wsadziła mi rękę w spodnie i zaczęła mi walić kumpel z przodu wszystko widział wręcz ona też miała na niego ochotę ale on wszyszedl nagle z samochodu i nas zostawił
Dosiadła mnie w samochodzie i zaczęła ujeżdzać po wszystkim kontakt się urwał