• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

„Bad boy” czy „miły chłopak”

Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Bardzo fajny i ważny temat. To pytanie dotyka często tego, czego naprawdę szukamy w bliskości – nie jednego z tych dwóch biegunów, ale czegoś głębszego.

Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej zapadają w pamięć i serce ci mężczyźni, którzy płynnie łączą te energie. To tacy, którzy potrafią w jednej chwili przytłoczyć swoją pewnością siebie i intensywnością, a w następnej – otulić ciepłem, ciszą i troską tak szczerą, że aż rozbrajającą. Jak ten, który szepcze do ucha coś, od czego płoną policzki, a jego dłoń jednocześnie gładzi ramię z niezwykłą czułością. Albo ten, który potrafi być dominujący i zdecydowany, a po wszystkim zawinie cię w kocyk i zapyta o samopoczucie z autentyczną uwagą.

To połączenie nie jest sprzecznością. To przejaw głębokiej uważności i dojrzałej siły. Kluczem, jak trafnie ktoś tu zauważył, jest traktowanie granic nie jako zakazu, ale jako mapy. Prawdziwie pewny siebie mężczyzna nie musi udowadniać siły przez cały czas – jego pewność pozwala mu być i czułym, i stanowczym, bo wie, że jedno bez drugiego jest niekompletne. Jego „niegrzeczność” jest wyrazem pasji, a jego „miłość” – wyrazem szacunku i bezpieczeństwa. To właśnie ta umiejętność zapewnienia obu tych doświadczeń, w sposób naturalny i dostrojony do partnerki, buduje niepowtarzalne zaufanie i atmosferę, w której można się w pełni oddać.
Subtelnie i w punkt.
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Jak dla mnie w tej dyskusji widać przede wszystkim, że kobiety i mężczyźni zupełnie inaczej rozumieją tutaj określenie „bad boy”. Dla większości pań, które się wypowiedziały, to facet pewny siebie, przejmujący inicjatywę, dominujący i mający w sobie trochę nieprzewidywalności. Dla facetów natomiast „bad boy” kojarzy się raczej z bawidamkiem, facetem polującym na kolejne kobiety, nastawionym na jednorazowy seks i traktującym relacje dość przedmiotowo.
Wychodzi więc na to, że część osób mówi o dominującym kochanku, a część o życiowym łobuzie. Pod jednym określeniem mamy dwa zupełnie różne typy człowieka, więc dyskusja w obecnej formie trochę traci sens, bo każdy odpowiada właściwie na inne pytanie 😉
 
Kobieta

Renata

Nowicjusz
Mogę mówić tylko o swoich doświadczeniach. Wiadomo, młodość, człowiek próbował tego i owego, ale z czasem wypatrzyłam sobie przystojnego faceta. Kiedy inni jeszcze myśleli głównie o chlaniu po dyskotekach, on miał mieszkanie i samochód, więc wydawał się oczywistym wyborem na ojca dzieci. 😉 To, że był dla mnie dobry, miły i zwracał uwagę na moje potrzeby, jakoś nie bardzo przekładało się na sypialnię. Tam raczej on nadawał ton, a ja długo nie bardzo potrafiłam powiedzieć, czego sama chcę. On natomiast był pewien swoich potrzeb, robił ze mną co chciał, a ja nie potrafiłam protestować, nie chciałam, poddawałam się i czerpałam przyjemność, do dziś tęsknię za tymi wielokrotnymi orgazmami.
Po rozwodzie natomiast trafiali mi się z kolei sami lowelasi badboye i tu spotkało mnie rozczarowanie. Arogancka gadka i mina bad boya wcale nie gwarantują, że za zamkniętymi drzwiami będzie równie ciekawie. Większość tych moich „niegrzecznych chłopców” miała bardzo ograniczony repertuar i była skupiona głównie na własnej przyjemności. 🙃
Więc chyba nie ma tu prostej zasady: miły czy niegrzeczny. Obecnie spotykam się z takim jednym niedźwiadkiem i też już wiem, że to raczej nie będzie historia na całe życie. Sympatyczny, ciepły, swój chłop, ale sypialnia zdecydowanie nie jest jego konikiem. 😏
Chyba charakter i sposób, w jaki ktoś robi wrażenie poza łóżkiem, kompletnie nie mówią jeszcze, jakim będzie kochankiem.
 
Kobieta

Ela42

Cichy Podglądacz
Mój mąż jest połączeniem obu. Ma duszę romantyka, ale porządnego klapsa w tyłek też potrafi mi dać.
Poza sprawami łóżkowymi też wiem, że będzie w stanie mnie obronić przed jakimś niebezpieczeństwem, a jak przyjdzie co do czego to też będzie gotów wziąć mnie na ręce czy ponosić za mnie torebkę.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry