• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

A nie lubię tego!

Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Natchnął mnie wątek o najlepszym lodziku, a wcześniej przywołana zrealizowana fantazja o trójkąciku z dwiema kobietami.

Chciałem się z Wami podzielić dwoma wyznaniami:
  1. Nie lubię lodzików. Bardzo sam lubię robić minetkę, ale lodzików nie lubię. Nie podniecam się przy tym szczególnie i osiągnięcie orgazmu w ten sposób nie jest dla mnie możliwe (i to nie dlatego, że żona się nie stara albo nie potrafi, bo uwierzcie mi – wielu innych właśnie za to ją uwielbia). Prawdopodobnie może mieć na to wpływ niechęć mojej poprzedniej partnerki do takiej formy seksu.
  2. Nie lubię układów z większą ilością kobiet, a w sumie to z kobietami innymi, niż moja żona. Bzykanie mojej żony razem z innymi mężczyznami – super sprawa, ale w drugą stronę jakoś zupełnie mnie to nie kręci.
I to, swoją drogą, jest ciekawy przyczynek do takich rozważań, na ile nasze preferencje i fetysze wynikają z pornografii. O ile można dyskutować, czy układów KM+ jest w pornografii więcej niż MK+, to nikt nie zaprzeczy, że pornografia bez lodzika w zasadzie nie istnieje. Zastanawiam się więc, jak mi się ten robak cuckoldu mógł wkręcić w mózg przez oglądanie pornografii, a lodzik jakoś nie dał rady.

A co Wy o tym sądzicie? Czy jest w seksie jakaś Mamba, którą wszyscy mają, ale Wy jakoś jej nie chcecie?
 
Mężczyzna

luzik27

Biegły Uwodziciel
Fajny wątek 👌

Myślę, że już na starcie mogę się podpiąć pod Twoje odczucia do oralu 👌 Chociaż u mnie to wynika z czego innego, ale też nie przepadam za oralem w moją stronę, a mega lubię go wykonywać partnerce 😁

Postaram się jeszcze jutro więcej napisać w temacie 🙂
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
Podnieśliście mnie na duchu i to obaj. Chociaż ze mną jest akurat odwrotnie. Uwielbiam orał w stronę partnera, za to nie przepadam w moją. Kiedyś nawet zastanawiałam się, skąd to się wzięło i doszłam do wniosku (nie wiem czy słusznego), że jest to wynikiem podejścia Partnera dominującego do form oralnych.
Jestem w BDSM od wielu lat, znam wiele par klimatycznych i jeszcze więcej osób nie pozostających w relacjach, ale mających duże doświadczenie i nigdy nie spotkałam się, ani nie słyszałam, aby osoba dominująca była zainteresowana orałem w stronę partnera/ki. Sądzę, że właśnie takie podejście daje taki, a nie inny efekt.
To tak w formie wielkiego podsumowania.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Jestem w BDSM od wielu lat, znam wiele par klimatycznych i jeszcze więcej osób nie pozostających w relacjach, ale mających duże doświadczenie i nigdy nie spotkałam się, ani nie słyszałam, aby osoba dominująca była zainteresowana orałem w stronę partnera/ki. Sądzę, że właśnie takie podejście daje taki, a nie inny efekt.

Z tego wnoszę, że lubisz klapsy jesteś w tych układach osobą uległą. Ciekawy konflikt, muszę przyznać.
 
Mężczyzna

Johnny Bravo

Cichy Podglądacz
Podnieśliście mnie na duchu i to obaj. Chociaż ze mną jest akurat odwrotnie. Uwielbiam orał w stronę partnera, za to nie przepadam w moją. Kiedyś nawet zastanawiałam się, skąd to się wzięło i doszłam do wniosku (nie wiem czy słusznego), że jest to wynikiem podejścia Partnera dominującego do form oralnych.
Jestem w BDSM od wielu lat, znam wiele par klimatycznych i jeszcze więcej osób nie pozostających w relacjach, ale mających duże doświadczenie i nigdy nie spotkałam się, ani nie słyszałam, aby osoba dominująca była zainteresowana orałem w stronę partnera/ki. Sądzę, że właśnie takie podejście daje taki, a nie inny efekt.
To tak w formie wielkiego podsumowania.
Ciekawe przemyślenia, chociaż w moim przypadku często zdarza mi się robić oral partnerce przywiązanej do łóżka w klimacie BDSM
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
@bsquare, w którymś temacie, powiedziałam, jak ciebie ,,widzę" i sądzę, że to dzisiejsze twoje wyznanie nie dość, że utwierdza mnie w tamtej ocenie, to jeszcze potwierdza moje domysły, co do podejścia do oralu. (y)
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Nie zrozumiałam tylko, co masz na myśli mówiąc o konflikcie.

Może dokonałem pewnej ekstrapolacji, bo odniosłem wrażenie, że Twój partner ma ochotę na seks oralny w Twoim kierunku, ale z powodów wspomnianych przez Ciebie uwarunkowań BDSM nie wychodzi to najlepiej. A klapsy to była aluzja do naszej rozmowy w wątku o kobiecie uległej :ROFLMAO:
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
w którymś temacie, powiedziałam, jak ciebie ,,widzę" i sądzę, że to dzisiejsze twoje wyznanie nie dość, że utwierdza mnie w tamtej ocenie, to jeszcze potwierdza moje domysły, co do podejścia do oralu. (y)

Tu muszę dodać, że dla mnie jest spora różnica między "lodzikiem" (w którym kobieta wykonuje całą pracę nad raczej dość pasywnym mężczyzną) a zabiegiem typu "głębokie gardło", kiedy kobieta nierzadko bywa unieruchomiona i w pewnym sensie zmuszona do obsłużenia mężczyzny, narzucającego zarówno tempo, jak i głębokość. Ta druga forma, ze względu na moje preferencje do bycia stroną dominującą (być może "wymuszone" na mnie przez partnerkę, jak podejrzewa @Krystyna.X , być może całkiem słusznie), jest dla mnie dużo bardziej interesująca.
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
Tu muszę dodać, że dla mnie jest spora różnica między "lodzikiem" (w którym kobieta wykonuje całą pracę nad raczej dość pasywnym mężczyzną) a zabiegiem typu "głębokie gardło", kiedy kobieta nierzadko bywa unieruchomiona i w pewnym sensie zmuszona do obsłużenia mężczyzny, narzucającego zarówno tempo, jak i głębokość. Ta druga forma, ze względu na moje preferencje do bycia stroną dominującą (być może "wymuszone" na mnie przez partnerkę, jak podejrzewa @Krystyna.X , być może całkiem słusznie), jest dla mnie dużo bardziej interesująca.
Faktycznie, to dwie całkowicie różne formy oralu. I o ile ta pierwsza zwana potocznie lodzikiem jest lubiana/tolerowana (do wyboru) przez większość nawet waniliowych par, o tyle głębokie gardło występuje bardziej w BDSM i tam jest preferowane w różnych wariantach. Przyznaję, że i mnie ta druga opcja bardziej kusi.
 
Mężczyzna

Drake

Seks Praktykant
Generalnie lodzik jest fajny jako jeden z elementów dobrej zabawy. Nie przeceniam jego znaczenia bo znam przyjemniejsze sposoby osiągnięcia orgazmu. Co do trójkącika, to było przyjemnie bo spontaniczne i w odpowiednim klimacie. Samo jakoś się zrealizowało... :)
 
Mężczyzna

luzik27

Biegły Uwodziciel
Zgodnie z obietnicą wypowiem się szerzej w temacie 😁

@bsquare czuje tutaj dużo podobieństw, bo faktycznie też nie lubię tego oralu klasycznego w swoją stronę zwanego lodzikiem... Gdzieś takie trochę to waniliowe, kiedyś miałem nawet poczucie, że jest to takie uwłaczające. Mogę osiągnąć tak orgazm ale wymaga to trochę wysiłku. A sam mogę lizać godzinami. I znów co ciekawe... Bardzo lubię głębokie gardło. Faktycznie, zupełnie inny rodzaj oralu, a ta dominacja nakręca w zupełnie inny sposób 🔥

Teraz pewnie będzie coś popularnego ale nie lubię też nudy w seksie. Dla mnie kochanie się dwa razy pod rząd w tej samej pozycji skutkuje brakiem orgazmu za drugim razem 😅
Lubie często zmieniać pozycje, bawić się, nakręcać słowami 🔥 A wiem, że dużo osób w ogóle nie lubi jak ktoś coś cokolwiek mówi podczas seksu 🤔

A tak to dalej to już by trzeba chyba iść w takie skrajności, że nie lubię medical, robienia ran itd
A zakładam, że wątek dotyczy bardziej codziennego seksu 😁
Więc można powiedzieć, że jestem chyba dość otwartą osobą w tym kontekście 🫠
 
Mężczyzna

koneser69

Cichy Podglądacz
Te dwa, pozornie niezależne wątki mają wspólne podłoże, choć oczywiście są wypadkową różnych elementów psychofizycznych.
Dużo zależy od osobowości człowieka. Typ "dawcy", a więc osoba empatyczna, altruistyczna, odpowiedzialna, prospołeczna etc. będzie w łóżku pieściła i będzie miała z tego większą satysfakcję niż z "bycia pieszczonym". Ale jak? Mam tylko leżeć, a ona mi obciągnie? - to staje się sprzeczne z wewnętrznym poczuciem wartości. Nic w zamian?
To samo będzie dotyczyć trójkątów. Mężczyzna "dawca" źle się czuje z dwoma kobietami, bo czuje się w moralnym obowiązku zaspokoić obie tak, żeby obie były zadowolone i żeby obie dostały to samo. A jest to trudne. Łatwiej mu z kolegą posuwać żonę, bo wtedy wie, że dał swojej ukochanej satysfakcję w obfitości.
Taki dawca w tzw. pięciu językach miłości posługuje się "językiem podarunków".
Trzeba być jednak uważnym na samego siebie. Z dwóch powodów: po pierwsze - taka konstrukcja psychiczna jest czasem następstwem niskiej samooceny, a po wtóre może doprowadzić do przyjęcia postawy i etykiety "simpa". Granica między pozytywną cechą a negatywnym skutkiem jest cienka.
Inna rzecz dotyczy wyuczonych zachowań seksualnych. Wbrew pozorom "lubimy piosenki, które znamy". Pierwsze doświadczenia seksualne najbardziej ciążą na naszych późniejszych zachowaniach. Jeśli pierwsza dziewczyna nie lubiła obciągać to obraz jej grymasu i niezadowolenia może wracać podświadomie przy jej następczyniach.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Ale jak? Mam tylko leżeć, a ona mi obciągnie? - to staje się sprzeczne z wewnętrznym poczuciem wartości. Nic w zamian?

Coś jak to. Bardziej chyba poczucie pasywności. Był taki czas, ze trzydzieści lat temu, że pociągało mnie bycie pasywnym – w sumie to już ledwo pamiętam siebie z tamtych czasów (miałem wtedy długie włosy). Teraz jednak chcę działać, nie chcę oddawać nikomu kontroli. Ani w seksie, ani w muzyce (jak nie kontroluję harmonii, robię się nerwowy – basiści mnie nienawidzą).

To samo będzie dotyczyć trójkątów. Mężczyzna "dawca" źle się czuje z dwoma kobietami, bo czuje się w moralnym obowiązku zaspokoić obie tak, żeby obie były zadowolone i żeby obie dostały to samo. A jest to trudne. Łatwiej mu z kolegą posuwać żonę, bo wtedy wie, że dał swojej ukochanej satysfakcję w obfitości.

"Dać satysfakcję w obfitości" brzmi rewelacyjnie, będę stosował!

Trzeba być jednak uważnym na samego siebie. Z dwóch powodów: po pierwsze - taka konstrukcja psychiczna jest czasem następstwem niskiej samooceny

To by się zgadzało, niestety.

Ciekawe obserwacje, dające impuls do przemyśleń. Bardzo jestem wdzięczny za taką wypowiedź.
 
Mężczyzna

Roger430

Biegły Uwodziciel
W moim przypadku, to zależy od kobiety. Nie każda kobieta umie "kocha" to robić. Jedna robi to z pasją, inna na tzw. "odczepne" Podobna sytuacja jak z handjobem i samym seksem jako całość. Tu wszystko zależy od współpracy. Jeżeli kobieta jest tylko stroną bierną i nie wykazuje żadnej inicjatywy twórczej, to seks nawet z najbardziej pociągającą mnie fizycznie kobietą, może być niesatysfakcjonujący. Nie wiążę tego z żadnymi preferencjami w moim przypadku,
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry