Z białym też się ruchała na boku. A z czarnym, jak to ładnie ujęła: koleżanka zawsze chciałą spróbować, ale jak była z koleżanką w knajpie i pojawiło się 2 czarnych, to ją od razu oblegli, bo blondynka, a koleżanka brunetka. No i w geście "pomocy koleżeńskiej" wzięła na siebie jednego, by drugi...