Czasami zdarza mi się umawiać z koleżankami na tzw nagą kawę, lub obiad.
Polega to na tym, że spotykamy się u kogoś w domu i nago opijamy kawusię, oglądamy filmy, a przede wszystkim rozmawiamy. Czasami jest to również posiłek, ale ten zwykle nie jest standardowy...
Któregoś razu, przyjaciółka, z okazji swoich urodzin, zaprosiła kilka osób do siebie, w tym mnie, wowajac, że odemnie życzy sobie specjalny prezent, w postaci przygotowania kilku potraw i podawania do stołu, oczywiście nago.
Muszę wspomnieć, że jest taka zasada, w tym towarzystwie, że ze solenizant ce nikt, niczego odmówić nie może, więc się zgodziłem.
Okazało się, że prócz mnie, solenizantki i jeszcze jednej koleżanki, która też podawać miała, wszystkie inne zaproszone osoby, to jej koleżanki z pracy, które nic o tym wszystkim nie wiedziały.
Tak więc wszedłem z molezanką nago, do pokoju, gdzie przy stole siedziało sześć Pań w różnym wieku, oczywiście ubranych i zobaczy wszy nas nagich, były w szoku.
Solenizantka wstała i wyjaśniła zasady, również to, że każda z zaproszonych, może poprosić mnie i drugą naguskę o co tylko chce, w ramach atrakcji.
Lubię różne perwersce, ale jestem z natury raczej dominujący, a tu poczułem się jak sprzedany niewolnik i tak mnie traktowano.
Zwykle tak ćwiczę moja przyjaciółkę, solenizantkę, więc ta zamiana kosztowała mnie trochę na początku.
Początkowo zaczęło się od nieśmiałych próśb, o na lanie wina z wypietulm tyłkiem, całowanie, trzymanie mojego fiuta, czy danie się wycałować po jajkach lub cycach mojej nagiej towarzyszki. Ot taki pikantny wieczór panieński, ktory się zmienił, oczywiście po kilku kieliszkach, w wodospad perwersyjnych zabaw.
Cipki i anusy wylizalismy sobie chyba wszyscy, sposzczalemvsie sie do kieliszków, ciasta, calowalisny i lizalismy stopy, Panie ssaly moja pałkę i spijaly soczki z cipki koleżanki, niektóre pierwszy raz przelamujac swoje les tabu.
Generalnie zrobiło się poprostu miło, zabawnie i perwesyjnie, a ja skończyłem z wypiętym tyłkiem z tortem na pośladkach i w dupie, z wystająca z niej plonącą świecą.
Moja towarzyszka leżała pode mną ssajac mi fiuta, a Panie ciapraly nas ciastem i siebie nawzajem.
Na koniec solenizantka poprosiła, bym stojąc na stole na nią nasikał, co też zrobilem

sikają również po innych paniach.
To chyba była najbardziej perwersyjna naga kawa, w historii tych spotkań.