A na to, że każdy powinien samodzielnie decydować czy jest mu potrzebny w życiu czy nie. Podobnie jak z religiąA na co to jest argument?


A na to, że każdy powinien samodzielnie decydować czy jest mu potrzebny w życiu czy nie. Podobnie jak z religiąA na co to jest argument?
Na osadzanie innychA na co to jest argument?
Chcę mieć takie koleżankiZdarzyło mi sie kilka razy rozbierać na domowych imprezach, w różnych okolicznościach, albo jakiś przegrany zakład albo jakieś gry w stylu prawda lub wyzwanie, striptiz na przykład z okazji urodzin koleżanki![]()
Było fajnie ale to dawno temu, czasy liceumChcę mieć takie koleżanki
Tylko dodam dla jasności. To było mnóstwo lat temu... Z 10 minimum. Nikt nie dotykał jej wtedy ani nic więcej nie było, oprócz uszczypliwości w pracy i chyba jedno foto ktoś zrobił.Jedna z pierwszych dziewczyn. Rozbierała się na imprezie "integracyjnej" od niej z firmy. Jak stanąłem w drzwiach na salę to zawahała się, ale jej koleżanka szybko ją namówiła by kontynuować. Owa laska nie grzeszyła urodą... Ani ciałem, no dosłownie... Jedynie miała wielki biust. Pijana rozebrała się od pasa w górę, koleżanka w majtkach. Zrobiła się czerwona i przybiegła do mnie zawstydzona i przepraszała, w kółko mówiła że się wygłupiła... Fajne to było i zaowocowało obecnymi upodobaniami, tak myślę.
Jeśli dla kogoś "po alko" to jest oczywistość to chyba pozostaje współczuć. Choćby tego, że nie potrafi się wyluzować bez trucizny.
Dobrze jest mieć grupę przyjaciół, przy których można czuć się swobodnie.Bo wtedy chyba latwiej,jestesmy bardziej spontaniczni,wyluzowani
Rzadko kto, nie pije alkoholu na imprezach. Teraz albo piją albo ćpają. Pamiętam pracownicze imprezy integracyjne, to na 200 osób nie piło może z 10. W większym lub mniejszym stopniu, słabszy lub mocniejszy alkohol, ale każdy coś spożywał. Trudno znaleźć takie grono osób gdzie nikt nie pije. Ja osobiście takich ludzi nie znam. Pomijam pojedyńcze przypadki.Dobrze jest mieć grupę przyjaciół, przy których można czuć się swobodnie.
Dobrze jest mieć przyjaciół, w których obecności można robić to, na co ma się ochotę, bez uprzedniego odurzania się alkoholem.
Temat dotyczy imprez domowych. a nie służbowych eventów.Rzadko kto, nie pije alkoholu na imprezach. Teraz albo piją albo ćpają. Pamiętam pracownicze imprezy integracyjne, to na 200 osób nie piło może z 10. W większym lub mniejszym stopniu, słabszy lub mocniejszy alkohol, ale każdy coś spożywał. Trudno znaleźć takie grono osób gdzie nikt nie pije. Ja osobiście takich ludzi nie znam. Pomijam pojedyńcze przypadki.
Ja większość moich striptizów pamiętamStriptiz do rosołu na studenckiej imprezie. Ale wiem to z opowiadań, bo nic nie pamiętam![]()
To ma się tak samo do imprez domowych jak do każdych innych. Nie byłem na żadnej domówce gdzie nie było alko.Temat dotyczy imprez domowych. a nie służbowych eventów.
W gronie przyjaciół i znanych nam osób nie potrzeba alkoholu, aby czuć się swobodnie. To odurzenie alkoholem stwarza na takich domowych imprezach zagrożenia.
Z wiekiem na pewno jest coraz mniej, czasy liceum i późniejsze lata jak się miało dwadzieścia kilka lat to było dużo alko i sporo nagich sytuacji w moim przypadkuTo ma się tak samo do imprez domowych jak do każdych innych. Nie byłem na żadnej domówce gdzie nie było alko.
| Rozpoczęty przez | Tytuł | Forum | Odp | Data |
|---|---|---|---|---|
|
|
Lava Club - kto był? | Fantazje erotyczne | 2 | |
|
|
Wizyta w swingers klubie - kto był? | Fantazje erotyczne | 45 | |
|
|
Kto był w swingersklubie i gdzie? | Seks | 1 | |
| T | Kto nie śpi | Masturbacja | 50 | |
| D | Shemale, ladyboy... Kto ma doświadczenia w tym temacie? | Seks | 3 |