"Votum separatum"Na osypkę do paszy dla świń![]()
![]()
![]()


"Votum separatum"Na osypkę do paszy dla świń![]()
![]()
![]()
eeee viribus unitis.... damy radę"Votum separatum"
Trafiłaś w sedno. Ale kwiatów nie odpuszczęNie należę do kobiet, które lubią dostawać kwiaty, wiersze itp.
Dla mnie piękne jest to:
- kiedy facet mnie słucha. Nawet w najdrobniejszych rzeczach kiedy np mówię, że zjadłabym, wypiła, przeczytała, kupiła czy poszla gdzieś i on o tym pamięta oraz zaraz to spełnia.
-Kiedy idzie do sklepu, widzi coś co lubie i mi to kupuje. To też pokazuje, że mnie zna i jestem ważna.
-Kiedy pamieta o tym, że mnie coś boli, martwi, coś się dzieje w pracy/ życiu i o to pyta po powrocie do domu.
-Kiedy zawsze caluje mnie przed i po powrocie z pracy.
-wiedzac, że odwiedza mnie kolezanka on kupuje coś słodkiego/słonego i wino/piwo.
Te i inne tego typu rzeczy są dla mnie romantyczne i piekne. Nie biżuteria, kwiaty i wiersze.
Ale u Was nie tam romantyzmu tylko zwykłe heblowanie...Trafiłaś w sedno. Ale kwiatów nie odpuszczę
Mój mąż jest romantykiem i kocham Go.
W erotyczne dominującym jest. Pożądanie, pragnienie![]()
I tu się mylisz. Wiesz o nas tylko tyle co przeczytasz na forum. W dziedzinie erotyki. Nic poza tym. Myślisz, że seks to zawsze heblowanie? Hmmm deską nie jestem.Ale u Was nie tam romantyzmu tylko zwykłe heblowanie...
Nie tylko im się wydaje ale są wręcz tego pewni.Pewnie niektórym się wydaje, że romatyzm już nie istnieje![]()
Masz rację.Pisałem we wcześniejszych postach. Osoba, która jest trwale wychowywana na bycie twardym - nie rozumie o czym jest mowa![]()
Wymłócenia? Też tak macie z kontem pary, że obstawiacie rozmowę z facetem i dziwnie to wychodzi?nikomu to nie pasuje, bo to mdłe, kręcą nas faceci silni, pewni siebie, którzy nas sobie biorą kiedy chcą, a nie głaszczą po głowie, choć głaskanie też może być, ale nie zastąpi wymłócenia
Bo faceci powinni być pewni siebie na zewnątrz, niecałkowicie, ale jednak stanowczy, a z kolei w domowym zaciszu bardziej romantyczni, bez udawania.nikomu to nie pasuje, bo to mdłe, kręcą nas faceci silni, pewni siebie, którzy nas sobie biorą kiedy chcą, a nie głaszczą po głowie, choć głaskanie też może być, ale nie zastąpi wymłócenia
rozwiniesz myśl, bo nie wiem o co come onWymłócenia? Też tak macie z kontem pary, że obstawiacie rozmowę z facetem i dziwnie to wychodzi?![]()
Ja tego nie sugeruję. Nie można winić kogoś za jego wrodzone cechy, także za te cechy mniej pożądane przez osoby płci przeciwnej.@stroiczek sugerujesz, że ktoś kto nie jest kochany, sam ponosi za to winę?
Coś czuję, że każdy ma inną definicję romantyzmuOstatnio rozczuliłem żonę tym, że pamiętałem o kupieniu żółtego sera przed długim weekendem, bo już został bardzo mały kawałek. Nie wiem, czy to sprawia, że jestem romantykiem. Ale tak sobie myślę, że zarówno ten romantyzm, jak i fantazję można sprowadzić – z punktu widzenia kobiety – do sformułowania: "myślisz o mnie i wiesz, czego chcę i potrzebuję". Ponieważ patrzysz i widzisz, bo pytasz i słuchasz.
Paradoksalnie, te "romantyczne" i "fantazyjne" akcje mogą być całkiem pragmatyczne. To nie muszą być kwiaty i wino, czasem dużo bardziej liczy się "zrobiłem to, więc już nie musisz się tym martwić".
Jaki to był ser, jeśli można wiedzieć?Ostatnio rozczuliłem żonę tym, że pamiętałem o kupieniu żółtego sera przed długim weekendem, bo już został bardzo mały kawałek. Nie wiem, czy to sprawia, że jestem romantykiem. Ale tak sobie myślę, że zarówno ten romantyzm, jak i fantazję można sprowadzić – z punktu widzenia kobiety – do sformułowania: "myślisz o mnie i wiesz, czego chcę i potrzebuję". Ponieważ patrzysz i widzisz, bo pytasz i słuchasz.
Paradoksalnie, te "romantyczne" i "fantazyjne" akcje mogą być całkiem pragmatyczne. To nie muszą być kwiaty i wino, czasem dużo bardziej liczy się "zrobiłem to, więc już nie musisz się tym martwić".