Sęk w tym, że tam powyżej przeczytaliśmy wręcz książkowy przykład pantofla - czyli faceta bez swojego "ja". Być może faceta, który dla przyjemności wsunięcia i tryśnięcia godzi się być taką "męską piz*ą".a potem jak się starasz to i tak wychodzi, że jesteś "męską pizdą" bo te wolą sześciopaczkowych chamów i brutali z wielkimi kaktusami![]()
![]()
![]()
Ja od lat wielu obserwuję ludzi, który nic nie robią tylko narzekają. Na żonę/męża, teścia/teściową. Po ki ch*j tak sobie życie marnować? Dla idei przedłużenia gatunku? To można gatunek przedłużyć anonimowo na dyskotece na przykład

