• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Samotność w związku

Mężczyzna

forg

Biegły Uwodziciel
a potem jak się starasz to i tak wychodzi, że jesteś "męską pizdą" bo te wolą sześciopaczkowych chamów i brutali z wielkimi kaktusami :) :) :)
Sęk w tym, że tam powyżej przeczytaliśmy wręcz książkowy przykład pantofla - czyli faceta bez swojego "ja". Być może faceta, który dla przyjemności wsunięcia i tryśnięcia godzi się być taką "męską piz*ą".
Ja od lat wielu obserwuję ludzi, który nic nie robią tylko narzekają. Na żonę/męża, teścia/teściową. Po ki ch*j tak sobie życie marnować? Dla idei przedłużenia gatunku? To można gatunek przedłużyć anonimowo na dyskotece na przykład :)
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Erotoman
Sęk w tym, że tam powyżej przeczytaliśmy wręcz książkowy przykład pantofla - czyli faceta bez swojego "ja". Być może faceta, który dla przyjemności wsunięcia i tryśnięcia godzi się być taką "męską piz*ą".
Ja od lat wielu obserwuję ludzi, który nic nie robią tylko narzekają. Na żonę/męża, teścia/teściową. Po ki ch*j tak sobie życie marnować? Dla idei przedłużenia gatunku? To można gatunek przedłużyć anonimowo na dyskotece na przykład :)
Cytat z postu kolegi @Żużel :

"To oczywiście bardzo skrajny przykład i u mnie w połowie nie jest tak jak to opisałem ale chciałem wam pokazać jak ten mechanizm działa i wierzę że w wielu przypadkach to jest moment w którym czujemy się samotni. Bo po prostu nie gramy do tej samej bramki. Marzenia gdzieś się rozmyły i człowiek pomimo że akceptuje tą sytuację przez wygody życia po cichu się wycofuje ze związku bo ta więź zamienia się w tranzakcję. Marzenia za wygodę."

@Nieśmiała zaś odpaliła się:

"W wielkim skrócie żalisz się, że byłeś męską pizdą i nie potrafiłeś w ogóle postawić na swoim. A Twoja partnerka z pistoletem przyłożonym do Twojej skroni stała i nie miałeś w ogóle żadnego wyboru tylko na wszystko się zgadzać"

Czy tylko ja tu widzę nieścisłość czy po prostu czytanie bez zrozumienia......? A może nadinterpretacja...? :unsure: :unsure: :unsure:
 
Mężczyzna

forg

Biegły Uwodziciel
Ale dlaczego nieścisłość? Ja akurat odniosłem się do tego opisu. Ale - co to znaczy, że "u mnie w połowie nie jest tak"? Jak można ten opis zmniejszyć o połowę? W ilości czego?
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Erotoman
Ale dlaczego nieścisłość? Ja akurat odniosłem się do tego opisu. Ale - co to znaczy, że "u mnie w połowie nie jest tak"? Jak można ten opis zmniejszyć o połowę? W ilości czego?
Nie jestem w stanie tego wyjaśnić. @Żużel - jesteś wezwany do tablicy :)

Ja tylko z tekstu zrozumiałem, że kolega pisał jakiś anonimowy, wzorcowy nawet przykład - zaś na końcu odniósł się do tego konkretnie, że nie jest to jego osobisty stan, osobiste przeżycia.

Koleżanka zaś od razu pojechała "męską pizdą"... ;)

No.... trochę niesprawiedliwe moim zdaniem.
 
Mężczyzna

Żużel

Cichy Podglądacz
Hej Panowie. Nie chciałem wsadzić kija w mrowisko a opisać jak może się czasem zadziać w związku na podstawie swojego po części przykładu. Owszem bardzo przerysowałem dalszą cześć postu z rowerem mieszkaniem autem itd celowo aby pokazać w jakim kierunku to się zazwyczaj rozpędza a nie żeby opisać wam w szczegółach jak wygląda moje życie. Jestem młody, ambitny i sobie poradzę ale może czasem trafi się ktoś komu ten wpis pomoże jakoś spojrzeć czasem z innej perspektywy i poradzić sobie z podobnym problemem. Nie chciałem pisać co jest częścią moich przeżyć a co nie bo nie uważam osobiście żeby to było aż tak istotne. Istotne jest to co odwołuje się do tematu wątku. Samotność. Właśnie w takiej sytuacji jak opisałem wyżej może się ona rodzić i kiełkować wraz z postepującą utratą kontroli nad swoim życiem.
Temat żalenia się... No każdy odbiera to jak chce. Dla mnie to jest dzielenie się spostrzeżeniami.
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Erotoman
Hej Panowie. Nie chciałem wsadzić kija w mrowisko a opisać jak może się czasem zadziać w związku na podstawie swojego po części przykładu. Owszem bardzo przerysowałem dalszą cześć postu z rowerem mieszkaniem autem itd celowo aby pokazać w jakim kierunku to się zazwyczaj rozpędza a nie żeby opisać wam w szczegółach jak wygląda moje życie. Jestem młody, ambitny i sobie poradzę ale może czasem trafi się ktoś komu ten wpis pomoże jakoś spojrzeć czasem z innej perspektywy i poradzić sobie z podobnym problemem. Nie chciałem pisać co jest częścią moich przeżyć a co nie bo nie uważam osobiście żeby to było aż tak istotne. Istotne jest to co odwołuje się do tematu wątku. Samotność. Właśnie w takiej sytuacji jak opisałem wyżej może się ona rodzić i kiełkować wraz z postepującą utratą kontroli nad swoim życiem.
Temat żalenia się... No każdy odbiera to jak chce. Dla mnie to jest dzielenie się spostrzeżeniami.
Akurat ja to zrozumiałem jak trzeba, ale inne osoby - nie do końca chyba.
 
Kobieta

Soulmate86

Biegły Uwodziciel
Przwsada, czy nie, ale patrzac na otoczenie to smutne jak duza cześć osób tak bardzo zmienia sie w zwiazku. Jakby bała sie bycia odrzuconym i/lub kochanym, za to jakim sie jest naprawdę.
Zmieniają wszystko: wyglad, ubiór, towarzystwo, pracę, sposób spędzania wolnego czasu, sposób wypowiedzi. Boja sie mówić o swoich uczuciach itp.
A jeszcze smutniejsze jest to, że koniec końców i tak są nieszczęśliwi, porzuceni i krytykowani za to, że nie są juz sobą.
I samotni, bo porzucili tych, którzy naprawdę ich akceptowali i kochali.

Tragiczne.
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Erotoman
A.... to nie zawsze jest tak, że ktoś się diamteralnie zmienia. Simulatio amoris peior odio est. Niestety.
 
Mężczyzna

Metalhorsie

Seks Praktykant
Uwierz, że są tacy. Znam parę takich, kobiet zwłaszcza. Przykre jest patrzeć na nie.
Masz racje. Dla mojego ostatniego zwiazku zmienielm miejsce zamieszkania, znaczy przeprowadzilem sie z Anglii fo Polski, przez to tez zakonczylem prace, ktora dawala naprawde dobre pieniadze, a w Polsce pracowalem na magazynie. Partnerce nie pasowaly mojr pasje, za to ze swoich absolutnie nie rezygnowala i uparcie twierdzila, ze bedzie tylko tak jak ona chce (np ja nie lubie latac samolotami, a ona sie upoerala, ze tak flugo bedzie kipowac bilety, az sie przekonam), nie patrzac na to, ze ja wole coa innego. Przez ostatnie 9 miesiecy zwiazku moich pasji juz w ogole nie ruszalem. Po rozpadzie zwiazku wyprowadzka od niej, a takze powrot do Anglii do pracy, ktora lubie, powrot do pasji o zaczalem odzywac o wracac ze swiata martwych. Cyrk to malo powiedziane, nigdy wiecej yakich szopek...
 
Mężczyzna

milymarcin

Cichy Podglądacz
Na podstawie w/w postu mam taką sytuację. Normalne niedopasowanie. Po prostu błąd. Facet z pasją, wielką - jakiś rodzaj sportu. Ona, nie bardzo i to od początku znajomości. Są już dzieci, więc on ucieka jeszcze bardziej w pasję bo dom i obowiązki (sam to mówi). Ona jest zrezygnowana bo wszystko jest na jej głowie (sama to mówi mojej małżonce). W takim stanie on więcej ćwiczy i jest skupiony jeszcze bardziej na sobie a ona po ciążach, stagnacji i braku czasu przytyła i jest zrezygnowana. Razem już nie jeżdżą, za bardzo nie chodzą poza dom. Seksu zero, on twierdzi, że musi mieć siłę na jutrzejszy trening. Ona podejrzewa, że nie chce z nią seksu bo ostatnio powiedział, że się spadła o ma grubą dupę.
Pat.
Właśnie się rozwodzą. Czekam , żeby byłi szczęśliwi osobno lub z kimś bardziej dopasowanym.
 
Podobne tematy
Rozpoczęty przez Tytuł Forum Odp Data
elomelo1 Samotność i relacje Seks 0
Katrine SAMOTNOŚĆ W TŁUMIE Opowiadania erotyczne 2
K Biseksualizm w związku Seks 7
M Seks w oficjalnym związku i nieoficjalnym Porady seksualne 7
X Oralna abstynencja w związku. Seks 23

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry