• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Wariatka czy nimfomanka?

izabela230179

Nowicjusz
Pierwszy mój post, ale od razu "na ostro". Uwielbiam seks. Zawsze, od zawsze i chyba na zawsze. Zaskoczyła mnie wczoraj moja młodsza siostra stwierdzeniem, że albo jestem szalona, albo uzależniona. Nie widzę konieczności pójścia na etat, kiedy mogę wykonywać swoją pracę jako wolny strzelec. Za mniejsze pieniądze, ale wolna i mogę spełniać swoje zachcianki seksualne kiedy chcę i pracować kiedy już naprawdę muszę. Według niej stawianie seksu na pierwszym planie, przed zmianą telewizora na nowszy model (notabene, żeby obejrzeć porno nie muszę mieć 3D), wyjazdu do Egiptu (jakoś Arabowie mnie nie kręcą),oraz nową lodówką ( która chłodzi nie grzeje) jest powodem do obaw o moje zdrowie psychiczne. Niepokoi się, że za rok lub dwa nie znajdę już nic co mnie podnieci i będzie problem. Eksperymentuję w każdym calu, poszukuję i ciągle mi mało, to fakt, ale czy to jest nienormalne, że kobieta jest świadoma własnej seksualności i korzysta w pełni z tego co może w tej materii dać jej świat?
 
Mężczyzna

dario_a_z

Instruktor seksu
OK, odkopałaś swojego posta po 12 latach to teraz rozwiń swoją myśl "Niepokoję się, że za rok lub dwa nie znajdę już nic co mnie podnieci i będzie problem".
Znajdujesz?
I pytanie dodatkowe - skoro jesteś jedynaczką to w jaki sposób zaskoczyła Cię młodsza siostra? Czy ta siostra jest z Tobą w pokoju?
 

izabela230179

Nowicjusz
OK, odkopałaś swojego posta po 12 latach to teraz rozwiń swoją myśl "Niepokoję się, że za rok lub dwa nie znajdę już nic co mnie podnieci i będzie problem".
Znajdujesz?
Raczej o mnie, nie mój... Bywa i tak, ale to spojrzenie, subiektywne, nawet, swego czasu mi pomogło

Wracając do wątku, który poruszyłeś: nie..
 
Mężczyzna

dmario19

Cichy Podglądacz
Hej, czy po latach dalej masz taką ochotę jak wtedy gdy pisałaś pierwszego posta? Jak to wygląda? Ja po latach mam jeszce większą ochotę na ruchanie niż za nastoletnich lat
 
Kobieta

Kataryna X

Biegły Uwodziciel
Pierwszy mój post, ale od razu "na ostro". Uwielbiam seks. Zawsze, od zawsze i chyba na zawsze. Zaskoczyła mnie wczoraj moja młodsza siostra stwierdzeniem, że albo jestem szalona, albo uzależniona. Nie widzę konieczności pójścia na etat, kiedy mogę wykonywać swoją pracę jako wolny strzelec. Za mniejsze pieniądze, ale wolna i mogę spełniać swoje zachcianki seksualne kiedy chcę i pracować kiedy już naprawdę muszę. Według niej stawianie seksu na pierwszym planie, przed zmianą telewizora na nowszy model (notabene, żeby obejrzeć porno nie muszę mieć 3D), wyjazdu do Egiptu (jakoś Arabowie mnie nie kręcą),oraz nową lodówką ( która chłodzi nie grzeje) jest powodem do obaw o moje zdrowie psychiczne. Niepokoi się, że za rok lub dwa nie znajdę już nic co mnie podnieci i będzie problem. Eksperymentuję w każdym calu, poszukuję i ciągle mi mało, to fakt, ale czy to jest nienormalne, że kobieta jest świadoma własnej seksualności i korzysta w pełni z tego co może w tej materii dać jej świat?
To jest normalne tylko w naszym wciąż konserwatywnym społeczeństwie niemile widziane. Kobieta wyzwolona seksualnie, świadoma, niezależna.
Wariatka-nimfomanka nawet fajne brzmi:ROFLMAO:
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Post sprzed 12 lat. Poznałem kiedyś dziewczynę, która oficjalnie mówiła, że seks dla niej jest jak kromka chleba. W tamtym czasie była wulkanem z którego ciągle wypływa lawa, ona mówiła wtedy, że jej cieknie po udach. Kilka lat temu spotkaliśmy się przypadkiem w dużym markecie na zakupach. Ona z dwójką dzieci, mąż (wyglądał na zmęczonego życiem) Porozmawialiśmy chwilę gdzie sama stwierdziła że z tamtej pani x już nic nie zostało. Teraz całą swoją energię wkłada w dzieci i dom.
 

izabela230179

Nowicjusz
Właściwie jedynym powodem, że ten post został napisany (i dla którego to konto powstało) może być to, że inni nie rozumieli jak wysoko stawiam seks w swojej hierarchii potrzeb i dlaczego ...
Hej, czy po latach dalej masz taką ochotę jak wtedy gdy pisałaś pierwszego posta? Jak to wygląda? Ja po latach mam jeszce większą ochotę na ruchanie niż za nastoletnich lat
Tak, po dwunastu latach nadal mam ten mój "problem". Tylko nauczyłam się nim zarządzać.
To jest normalne tylko w naszym wciąż konserwatywnym społeczeństwie niemile widziane. Kobieta wyzwolona seksualnie, świadoma, niezależna.
Wariatka-nimfomanka nawet fajne brzmi:ROFLMAO:
Problemem nie jest ilość seksu, ani to, jak bardzo się go lubi. Problemem bywa jego cena... Straciłam przez to, między innymi, wieloletniego partnera. Chciał spełniać moje potrzeby, przesuwał granice coraz dalej i w pewnym momencie dotarł do mojej... Tego nie dało się cofnąć. Kilka osób też skrzywdziłam. Nie dlatego, że chciałam kogokolwiek wykorzystać. Paradoks polega na tym, że nie potrafię po prostu pieprzyć się z przypadkowym człowiekiem. Muszę poczuć więź. A ta, czasami, po drugiej stronie, przestawała być tylko tym, czym była dla mnie. Pojawiały się uczucia, oczekiwania, próby zbudowania związku. I nagle coś, co miało być proste, robiło się cholernie "połamane"...Mogę też uczciwie powiedzieć coś mniej wygodnego: były momenty, kiedy czas i uwagę mogłam lepiej rozdzielić. Również wobec własnych dzieci. To już nie jest moralizowanie pod tytułem "kobieta za bardzo lubi seks". To są konkretne konsekwencje.
Post sprzed 12 lat. Poznałem kiedyś dziewczynę, która oficjalnie mówiła, że seks dla niej jest jak kromka chleba. W tamtym czasie była wulkanem z którego ciągle wypływa lawa, ona mówiła wtedy, że jej cieknie po udach. Kilka lat temu spotkaliśmy się przypadkiem w dużym markecie na zakupach. Ona z dwójką dzieci, mąż (wyglądał na zmęczonego życiem) Porozmawialiśmy chwilę gdzie sama stwierdziła że z tamtej pani x już nic nie zostało. Teraz całą swoją energię wkłada w dzieci i dom.
Dużo czasu zajęło mi "ujarzmienie smoka" na tyle, by nie walić głową w mur... Nie zniknęło to wraz zpojawieniem sie dzieci, domu itd. Trzeba było tę seksualnośc wpasować w życie, a czasami wręcz za mordę trzymać...
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry