Ale czyjej ?Wygląda na to, że naruszyłaś tajemnicę korespondencji...


Ale czyjej ?Wygląda na to, że naruszyłaś tajemnicę korespondencji...
Prywatnej swojej i użytkownika poprzez publikację na publiczym forum, gdzie kazdy może to zobaczyćAle czyjej ?
Daj upomnienie i zamknij sprawęPrywatnej swojej i użytkownika poprzez publikację na publiczym forum, gdzie kazdy może to zobaczyć
To jest ban. Złamanie podstawowych zasad na forum. Ale ja tego nie zgłoszę, może to zrobić zainteresowany użytkownikDaj upomnienie i zamknij sprawę![]()
Wyluzuj. Tyle powiem.To jest ban. Złamanie podstawowych zasad na forum. Ale ja tego nie zgłoszę, może to zrobić zainteresowany użytkownik
Hm, nie wiem, każdego z nas to może spotkaćWyluzuj. Tyle powiem.
Ja mam wywalone, mi tu już nikt większej przykrości nie zrobi jak było już zrobioneHm, nie wiem, każdego z nas to może spotkać
Jaki jest Nick tego użytkownika, podał jakieś dane wrażliwe, czy napisał to co pisze co drugi z facetów, druga połowa piszę zwykła Hej? Ale oczywiście możesz się zachować jak typowy konfident i zawiadomić moderatora on rozsądzi. Ciekawi mnie co robisz w prawdziwym życiu że wyskoczyłem z czymś takim.Prywatnej swojej i użytkownika poprzez publikację na publiczym forum, gdzie kazdy może to zobaczyć
W cywilizowanym świecie obowiązuje zasada nie ujawniania prywatnej korespondencji niezależnie od tego co kto robi w zyciu i kim jestJaki jest Nick tego użytkownika, podał jakieś dane wrażliwe, czy napisał to co pisze co drugi z facetów, druga połowa piszę zwykła Hej? Ale oczywiście możesz się zachować jak typowy konfident i zawiadomić moderatora on rozsądzi. Ciekawi mnie co robisz w prawdziwym życiu że wyskoczyłem z czymś takim.
A jakaż to wielka "korespondencja", ja pierdzielę....? Znowu Ci się strażnik Teksasu włączył?W cywilizowanym świecie obowiązuje zasada nie ujawniania prywatnej korespondencji niezależnie od tego co kto robi w zyciu i kim jest
Dokładnie, wysłał?Panowie idźcie to omawiać na priw po spamujecie w wątku
Zastanawiam się, gdzie dokładnie przebiega granica tej „prywatnej korespondencji”, o której piszecie.W cywilizowanym świecie obowiązuje zasada nie ujawniania prywatnej korespondencji niezależnie od tego co kto robi w zyciu i kim jest
Przepraszam, ja nie widzę żadnego problemu akurat. Ale fakt, dośc już offtopu.Zastanawiam się, gdzie dokładnie przebiega granica tej „prywatnej korespondencji”, o której piszecie.
Gdybym wkleiła nick, zdjęcie, historię rozmowy albo czyjeś zwierzenia, rozumiałabym oburzenie. Ale mówimy o zrzucie ekranu zawierającym jedno zdanie: „Jak mija weekend?” bez nicku, bez avatara i bez jakiejkolwiek możliwości ustalenia autora.
Nie wiem więc, czyją prywatność naruszyłam. Anonimowego użytkownika numer 247, który napisał dokładnie to samo, co codziennie pisze kilkudziesięciu innych?
Mam wrażenie, że niektórzy zachowują się tak, jakbym opublikowała czyjś pamiętnik, a nie jedno zdanie pozbawione jakiegokolwiek kontekstu i danych.
Oczywiście moderator może uznać inaczej i nie mam z tym problemu. Po prostu nadal czekam na odpowiedź: czy prywatną korespondencją jest sama treść „jak mija weekend?”, czy dopiero możliwość ustalenia, kto tę wiadomość napisał?
Bo jeśli już samo anonimowe „hej, co słychać” staje się tajemnicą korespondencji, to połowa internetu właśnie popełnia przestępstwo. Może warto doprecyzować regulamin skoro dla niektórych to takie ważne.
Odbiorca korespondencji może nią dowolnie dysponować, nawet nakleić sobie na czoło i iść między ludzi. Pod naruszenie korespondencji można podciągnąć uzyskanie dostępu do wiadomości obcych osób, a nie konwersacji w której się brało udział.Wygląda na to, że naruszyłaś tajemnicę korespondencji...