• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Ilu/ile mieliście jednego dnia?

Mężczyzna

Młody 23 cm

Cichy Podglądacz
No właśnie ciekawe jest jak się to trafiło :) . To raczej nie jest dzień jak co dzień, że trafiają się komuś cztery niezależne bzyknięcia. Dwa to jest już coś, a cztery....fiu fiu :)
Generalnie nie wiem jak sobie radzisz z prawdziwym życiem ale chyba niezbyt dobrze że to dla ciebie jakieś niesamowite osiągnięcie. Zwłaszcza w czasach tindera gdzie na łajcie można sobie nawet regularnie umawiać 3-4 osoby na jeden dzień tylko mnie bardziej ciekawi komu by się chciało…
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Generalnie nie wiem jak sobie radzisz z prawdziwym życiem ale chyba niezbyt dobrze że to dla ciebie jakieś niesamowite osiągnięcie. Zwłaszcza w czasach tindera gdzie na łajcie można sobie nawet regularnie umawiać 3-4 osoby na jeden dzień tylko mnie bardziej ciekawi komu by się chciało…
Widzisz, mnie w seksie najbardziej kręci klimat, otoczenie, czyli to wszystko co do tego seksu prowadzi. Jak mogłeś zobaczyć po innych wpisach w tym temacie, dziewczyna jeśli chce nie ma problemu z zaliczeniem nawet 20-30 facetów jednego dnia, jeśli z takim celem wybierze się np. do swingers clubu.

Jeśli @Laura_Laurka pisze, że "tak (się) trafiło", raczej nie wskazuje to na "targ klaczy", tylko jakiś zbieg wydarzeń który do tego doprowadził. I mnie właśnie ciekawi jak do tego mogło tak życiowo dojść.

Nie zamierzam się z Tobą licytować który z nas radzi sobie lepiej z prawdziwym życiem, bo dla każdego oznacza to co innego. Jeślibyś jednak przeczytał choć pobieżnie moje wpisy, zobaczyłbyś że raczej radzę sobie całkiem nieźle, a przynajmniej ja jestem ze swojego życia zadowolony. Na tyle zadowolony, że nie potrzebuje się z nikim przelicytowywać na ilość bzyknięć jednego dnia jako jakiś wskaźnik.
 
Mężczyzna

Młody 23 cm

Cichy Podglądacz
Widzisz, mnie w seksie najbardziej kręci klimat, otoczenie, czyli to wszystko co do tego seksu prowadzi. Jak mogłeś zobaczyć po innych wpisach w tym temacie, dziewczyna jeśli chce nie ma problemu z zaliczeniem nawet 20-30 facetów jednego dnia, jeśli z takim celem wybierze się np. do swingers clubu.

Jeśli @Laura_Laurka pisze, że "tak (się) trafiło", raczej nie wskazuje to na "targ klaczy", tylko jakiś zbieg wydarzeń który do tego doprowadził. I mnie właśnie ciekawi jak do tego mogło tak życiowo dojść.

Nie zamierzam się z Tobą licytować który z nas radzi sobie lepiej z prawdziwym życiem, bo dla każdego oznacza to co innego. Jeślibyś jednak przeczytał choć pobieżnie moje wpisy, zobaczyłbyś że raczej radzę sobie całkiem nieźle, a przynajmniej ja jestem ze swojego życia zadowolony. Na tyle zadowolony, że nie potrzebuje się z nikim przelicytowywać na ilość bzyknięć jednego dnia jako jakiś wskaźnik.
A czy widzisz do jakiej odpowiedzi ci odpowiedziałem?
Do tej w której się Dziwisz że aż 4 i nazywasz to niezwyklym dniem.
wiec bezposrednio odniosłem się do twojego zdziwienia ze jest to niesamowity wyczyn. A jak znam życie tak u tej panny był to zwykły nie ciekawy zbieg okoliczności. U mnie też nie było nic nadzwyczajnego. Co więcej i tak uważam że nie jest to nic nadzwyczajnego bo chcąc osiągać taki efekt to obecnie jest tyle narzędzi że serio można co 3 dni mieć takie sytuacje.
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
A czy widzisz do jakiej odpowiedzi ci odpowiedziałem?
Do tej w której się Dziwisz że aż 4 i nazywasz to niezwyklym dniem.
wiec bezposrednio odniosłem się do twojego zdziwienia ze jest to niesamowity wyczyn. A jak znam życie tak u tej panny był to zwykły nie ciekawy zbieg okoliczności. U mnie też nie było nic nadzwyczajnego. Co więcej i tak uważam że nie jest to nic nadzwyczajnego bo chcąc osiągać taki efekt to obecnie jest tyle narzędzi że serio można co 3 dni mieć takie sytuacje.
Tak? Dzień jak co dzień? No to dawaj, ile razy Ci się tak trafiło? Skoro piszesz, że można tak mieć co trzy dni, to dlaczego opisałeś tylko jeden z nich?

Proponuje poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem. Tak, jeśli do tego dążysz to nie jest niemożliwe aby tak się poumawiać i mieć te nawet i cztery partnerki w jedną dobę. Jeśli pójdziesz do swingers clubu, to już w ogóle nie jest żaden problem - o ile impreza dopisze, bo z tym bywa różnie. Tyle że stwierdzenie "tak (się) trafiło" nie wskazuje na to, że @Laura_Laurka wybrała się do swingers clubu, ani że na Tinderze poumawiała się co 2h z innym, tylko że doprowadził do tego jakiś ciekawy splot zdarzeń. I tak, sam znam sytuacje, że zupełnie przypadkiem komuś się dzień tak ułożył, że zupełnie tego wcześniej nie planując bzyknęli się z dwoma różnymi ludźmi i to jak najbardziej może się zdarzyć. Ale mieć cztery takie sytuacje, to sorry ale nie zmienię zdania, że to jednak jest warte opowiedzenia i nie zdarza się tak często.
 
Mężczyzna

Młody 23 cm

Cichy Podglądacz
A ja ci powiem że racja jest jak dupa 😂 dobrej nocy

ps miałem tylko jedną taką sytuację bo to nie było dla mnie nic fajnego. Sam fakt że nie chciało mi się ruchać tyle sztuk dziennie a dwa że każda dupka czeka tylko żeby zostać na noc w chacie u mnie więc sam fakt ich wypraszania żeby mogą następną wpaść jest denerwujący xd
 
Kobieta

Laura_Laurka

Nowicjusz
Ech... widzę, że tu powazna dyskusja rozgorzała, więc dla spokoju powiem - mam 3 kochanków stałych, pewnego dnia wiedziałam, że będę się widziała z jednym z nich i z narzeczonym. Przypadkiem spotkałam się też z drugim i wyszedl z tego seks. Jak miałam już dwóch i wiedziałam, że się z narzeczonym zobaczę to sama odezwałam się do trzeciego. To tak w wielkim skrócie. ;)

Nigdy nie miałam tindera ani nie byłam w swingers klubie, obie możliwości nie mają dla mnie nic ciekawego.
 
Mężczyzna

Młody 23 cm

Cichy Podglądacz
Ech... widzę, że tu powazna dyskusja rozgorzała, więc dla spokoju powiem - mam 3 kochanków stałych, pewnego dnia wiedziałam, że będę się widziała z jednym z nich i z narzeczonym. Przypadkiem spotkałam się też z drugim i wyszedl z tego seks. Jak miałam już dwóch i wiedziałam, że się z narzeczonym zobaczę to sama odezwałam się do trzeciego. To tak w wielkim skrócie. ;)

Nigdy nie miałam tindera ani nie byłam w swingers klubie, obie możliwości nie mają dla mnie nic ciekawego.
No i dokładnie wiedziałem że to nic ciekawego bo u mnie tak samo się to złożyło xd
2 z którymi byłem umówiony na stałe jebanie i dwie przypadkowo ale
Nie jakieś obce tylko znajome dalsze od ruchanja xd
 
Mężczyzna

seba77

Erotoman
Tak? Dzień jak co dzień? No to dawaj, ile razy Ci się tak trafiło? Skoro piszesz, że można tak mieć co trzy dni, to dlaczego opisałeś tylko jeden z nich?

Proponuje poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem. Tak, jeśli do tego dążysz to nie jest niemożliwe aby tak się poumawiać i mieć te nawet i cztery partnerki w jedną dobę. Jeśli pójdziesz do swingers clubu, to już w ogóle nie jest żaden problem - o ile impreza dopisze, bo z tym bywa różnie. Tyle że stwierdzenie "tak (się) trafiło" nie wskazuje na to, że @Laura_Laurka wybrała się do swingers clubu, ani że na Tinderze poumawiała się co 2h z innym, tylko że doprowadził do tego jakiś ciekawy splot zdarzeń. I tak, sam znam sytuacje, że zupełnie przypadkiem komuś się dzień tak ułożył, że zupełnie tego wcześniej nie planując bzyknęli się z dwoma różnymi ludźmi i to jak najbardziej może się zdarzyć. Ale mieć cztery takie sytuacje, to sorry ale nie zmienię zdania, że to jednak jest warte opowiedzenia i nie zdarza się tak często.
Rozumiem wypowiedź a mi jeszcze przyszło do głowy że musiałbym aktualnie wyjść z pracy bo dnia by brakowało 😆😆
Może młodzież chodzi na wagary i dlatego ma czas ..
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Trochę ponad 30 partnerów,w piątkowe spotkanie w swingers klubie ,pisałam o tym w innym temacie 🙃🙂
Ponad 30 partnerów
Przyznam, że ciężko mi w to uwierzyć.
Załóżmy nawet bardzo optymistycznie, że jedno zbliżenie trwało średnio 15 minut. Dorzućmy kilka minut na zmianę partnera, pogadanki, logistykę i wychodzi ponad 10 godzin działania na pełnych obrotach bez większych przerw.
Nie twierdzę, że to niemożliwe, bo świat widział już dziwniejsze rzeczy. Po prostu brzmi to bardziej jak liczba mająca zrobić wrażenie niż realny opis wydarzeń.
Internet nauczył mnie jednego — im bardziej spektakularna historia, tym większa szansa, że została lekko podkolorowana.
Miałem kiedyś kolegę, który po każdym weekendzie wracał z nową historią. Gdyby zsumować wszystkie jego opowieści, to przez kilka lat powinien był zaliczyć połowę województwa. Problem polegał na tym, że większość czasu spędzał z nami przy piwie.
Dlatego gdy czytam takie liczby, to nie zastanawiam się, jak to było możliwe. Bardziej zastanawiam się, ile w tym faktów, a ile forumowej fantazji.
A może po prostu zazdroszczę takiej łatwości w znajdywaniu partnerów.
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Ponad 30 partnerów
Przyznam, że ciężko mi w to uwierzyć.
Załóżmy nawet bardzo optymistycznie, że jedno zbliżenie trwało średnio 15 minut. Dorzućmy kilka minut na zmianę partnera, pogadanki, logistykę i wychodzi ponad 10 godzin działania na pełnych obrotach bez większych przerw.
Nie twierdzę, że to niemożliwe, bo świat widział już dziwniejsze rzeczy. Po prostu brzmi to bardziej jak liczba mająca zrobić wrażenie niż realny opis wydarzeń.
Internet nauczył mnie jednego — im bardziej spektakularna historia, tym większa szansa, że została lekko podkolorowana.
Miałem kiedyś kolegę, który po każdym weekendzie wracał z nową historią. Gdyby zsumować wszystkie jego opowieści, to przez kilka lat powinien był zaliczyć połowę województwa. Problem polegał na tym, że większość czasu spędzał z nami przy piwie.
Dlatego gdy czytam takie liczby, to nie zastanawiam się, jak to było możliwe. Bardziej zastanawiam się, ile w tym faktów, a ile forumowej fantazji.
A może po prostu zazdroszczę takiej łatwości w znajdywaniu partnerów.
Na takim np. targu klaczy "stosunek" to nie wygląda jako większość ludzi sobie może wyobrazić, tylko dziewczyna klęczy i podchodzą do niej kolejni, pobzyka 1-2 minutu i następny. Tu nie ma miejsca na romantyzm :) .
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Na takim np. targu klaczy "stosunek" to nie wygląda jako większość ludzi sobie może wyobrazić, tylko dziewczyna klęczy i podchodzą do niej kolejni, pobzyka 1-2 minutu i następny. Tu nie ma miejsca na romantyzm :) .
Może właśnie dlatego nigdy nie rozumiałem uroku takich imprez.
Nie chodzi nawet o liczbę partnerów, bo każdy dorosły człowiek ma prawo robić to, na co ma ochotę i z kim ma ochotę.
Bardziej chodzi mi o coś innego.
W opisie, który przedstawiłeś, nie widzę kobiety, nie widzę człowieka, nie widzę wzajemnej fascynacji czy choćby zwykłej chemii między ludźmi. Widzę raczej taśmę produkcyjną, gdzie kolejna osoba zajmuje miejsce poprzedniej.
Jeżeli komuś to odpowiada i robi to świadomie, jego sprawa.
Po prostu dla mnie seks bez odrobiny emocji, zainteresowania drugą osobą czy zwykłego szacunku staje się czynnością techniczną. A technika sama w sobie nigdy specjalnie mnie nie fascynowała.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry