Hej!
Od jakiegoś czasu namawiam żonę by znalazła sobie kochanka, mieliśmy parę fantazji podczas seksu, że ja patrzę jak inny ją pieprzy lub mu obciąga. Parę razy przy tej myśli doszła, ale mimo rozmowy uważa to za za dużo i nie chce innych osób w łóżku, bo jak twierdzi ja jej wystarczam.
Czyli gadać można, ale do czynów na razie nie dojdzie. I okej, rozumiem, może trzeba czasu, z resztą sam trochę się boję realizacji tych fantazji - w końcu nic już nie będzie do końca takie samo. A relacja jest tu dla mnie najważniejsza.
Stąd pytanie: jak zostać dominującym?
Głęboko wierzę, że w każdym drzemie taka natura (tak samo jak uległa oczywiście), ale jej ekspresja różnie przebiega. Jak pobudzić tę ekspresję?
Zapraszam do dyskusji
Mogę się też mylić i z „z gówna bata nie ukręcisz” i będziemy kiedyś musieli poszukać dominującego kochanka.
Tylko proszę bez rad pod tytułem „obejrzyj sobie porno i się naucz”. Równie dobrze mógłbym uczyć się czarować z Harrego Pottera.
Od jakiegoś czasu namawiam żonę by znalazła sobie kochanka, mieliśmy parę fantazji podczas seksu, że ja patrzę jak inny ją pieprzy lub mu obciąga. Parę razy przy tej myśli doszła, ale mimo rozmowy uważa to za za dużo i nie chce innych osób w łóżku, bo jak twierdzi ja jej wystarczam.
Czyli gadać można, ale do czynów na razie nie dojdzie. I okej, rozumiem, może trzeba czasu, z resztą sam trochę się boję realizacji tych fantazji - w końcu nic już nie będzie do końca takie samo. A relacja jest tu dla mnie najważniejsza.
Stąd pytanie: jak zostać dominującym?
Głęboko wierzę, że w każdym drzemie taka natura (tak samo jak uległa oczywiście), ale jej ekspresja różnie przebiega. Jak pobudzić tę ekspresję?
Zapraszam do dyskusji
Mogę się też mylić i z „z gówna bata nie ukręcisz” i będziemy kiedyś musieli poszukać dominującego kochanka.
Tylko proszę bez rad pod tytułem „obejrzyj sobie porno i się naucz”. Równie dobrze mógłbym uczyć się czarować z Harrego Pottera.

