• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Zrealizowane fantazje erotyczne

Mężczyzna

dragonPL

Cichy Podglądacz
Seks na plaży. Na masce samochodu , w parku, masturbscja w kinie
O, jeszcze masturbacji w kinie nie próbowałem. Była adrenalinka? :) Za to z moją żoną jak byliśmy jeszcze przed ślubem, to w ogólniaku na wycieczce w autokarze wsadziłem jej rękę w spodnie przez rozporek i doprowadziłem do orgazmu. Najśmieszniejsze w tym jest to, że udawaliśmy że śpimy, tylko że palce całe mokre były :D
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Mam takie dziwne wrażenie, że te wątki to okazja dla jakiejś samozwańczej policji realizmu, weryfikującej wypowiedzi ludzi miarą własnych doświadczeń i wyobraźni. Nie bardzo wiem, czemu to ma służyć.
 
Mężczyzna

DawidObcy

Cichy Podglądacz
Kiedyś wsumie po części spełniłem jedną z fantazji czyli sex przy innej osobie. Byłem w relacji FWB i któregoś razu po imprezie nocowałem u tej dziewczyny było też kilku innych znajomych lecz finalnie na noc zostałem ja, moja znajoma i jej znajoma. Moja znajoma powiedziała że śpimy razem bo wracają hej współlokatorzy w nocy, trochę mnie to zdziwiło ale okej. W nocy poczułem jak zaczęła nakręcać mnie biodrami zawsze chciałem spróbować sexu przy kimś ale jakoś się wstydziłem, dalej poszło szybko, cichy lecz długi sex pod kołdrą. Nie jestem pewien w 100% ale mam wrażenie że jej znajoma to słyszała i bawiła się sama ze sobą. Patrząc z perspektywy czasu żałuję tylko że jej nie obudziliśmy 🙈
 
Mężczyzna

Wacław

Podrywacz
Kiedyś wsumie po części spełniłem jedną z fantazji czyli sex przy innej osobie. Byłem w relacji FWB i któregoś razu po imprezie nocowałem u tej dziewczyny było też kilku innych znajomych lecz finalnie na noc zostałem ja, moja znajoma i jej znajoma. Moja znajoma powiedziała że śpimy razem bo wracają hej współlokatorzy w nocy, trochę mnie to zdziwiło ale okej. W nocy poczułem jak zaczęła nakręcać mnie biodrami zawsze chciałem spróbować sexu przy kimś ale jakoś się wstydziłem, dalej poszło szybko, cichy lecz długi sex pod kołdrą. Nie jestem pewien w 100% ale mam wrażenie że jej znajoma to słyszała i bawiła się sama ze sobą. Patrząc z perspektywy czasu żałuję tylko że jej nie obudziliśmy 🙈
Reasumując, znajoma bawiła się sama że sobą przez sen...
 
Mężczyzna

Luki6593

Nowicjusz
Z największych fantazji, które udało się zrealizować to powrót do narzeczonego ze spermą innego mężczyzny. W szparce, w majtkach, w pupie, we włosach. Udało się to zrealizować wiele razy na rózne sposoby i różnie się to kończyło, ale zawsze było cudownie. :)
To pewnie działo sie cos co utkwiło ci w głowie, opowiesz mi?😁
 
Mężczyzna

koneser69

Cichy Podglądacz
Z największych fantazji, które udało się zrealizować to powrót do narzeczonego ze spermą innego mężczyzny. W szparce, w majtkach, w pupie, we włosach. Udało się to zrealizować wiele razy na rózne sposoby i różnie się to kończyło, ale zawsze było cudownie. :)
Miałem taką koleżankę, którą to też bardzo kręciło. Lubiła dolewki. Wracała ode mnie do męża i wtedy lubiła gdy (nieświadomy) mąż ją zerżnął. Prowokowała wtedy szybkie numerki. Ale niekiedy sytuacja się odwracała i wówczas ja dolewałam po mężu. Czasem mówiła mi o tym przed, a czasem po seksie. Lubiła być zalana "po korek" i lubiła jak resztki spermy wypływały z niej niespodziewanie po kilku godzinach zalewając jej majtki i przypominając jej rżnięcie w niespodziewanych sytuacjach w pracy, w domu czy na zakupach.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
I nie zwymiotował od tego?

Są tacy, co wymiotują od wątróbki... A tak poważnie: nie podpisuję się oburącz pod wszystkim, co tu ludzie wypisują. Część z tych fantazji uznaję za podniecające, część za dziwne lub zaskakujące, a część za - powiedzmy - mało atrakcyjne. Ale przede wszystkim nie oczekuję, że w tak licznym gronie wszyscy będą dzielić moje preferencje. Zresztą, gdyby tak się stało, szybko zrobiłoby się nudno.

Ktoś tu wymienił fetysz kobiet pokrytych farbą, błotem lub czekoladą. Dla mnie taka ubłocona kobieta jest kompletnie aseksualna. Mogę oczywiście dać upust mojemu obrzydzeniu - tylko po co? Zamiast tego wolę zastanowić się, co tego gościa w tym fetyszu pociąga. Nie sądzę, żebym się do tego przekonał, ale chwila namysłu nie zaszkodzi.

Wydaje mi się, że byłoby fajniej, gdybyśmy szanowali nawzajem naszą różnorodność i umieli wznieść się na pewien poziom, kiedy ta różnorodność wydaje się nam zbyt odmienna.
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
Dokładnie tak jak pisze bsquare. Jednych podnieca to innych co innego i to jest zajebiste. Jeśli nikomu nie dzieje się krzywda to niech sobie każdy ma fantazje i fetysze jakie ma.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Chciałem jeszcze jedną rzecz podkreślić: że warto mieć fantazje i nie wszystkie trzeba realizować. Moja żona ostatnio opowiadała mi, że ma mnóstwo fantazji, których realizować absolutnie nie zamierza. Żeby mi czasem do głowy nie przyszło organizowanie takiego przedsięwzięcia (bo muszę się przyznać, że kilka takich akcji zrobiłem i, by zacytować Monty Pythona, "było wiele radości").

Fantazje jako marzenia, jako kolekcje obrazów, do których lubimy odpływać, są bowiem dużo, dużo lepsze od niewątpliwie ognistych wspomnień z realizacji różnych idei. W miarę upływu czasu nasza pamięć zaczyna blaknąć, doznania tracą swój smak i stają się zaledwie mdłym cieniem naszych niegdyś intensywnych doznań. Natomiast marzenia (o ile ich nie porzucimy) w miarę upływu czasu stają się coraz bogatsze i bardziej interesujące.

Miałem to szczęście, że wiele fantazji – czy to moich, czy mojej małżonki – udało mi się zrealizować. Niestety, każda z nich była na swój sposób obrzydliwa, pomijając może seks na biurku dziekana (udało mi się to nawet wykonać na dwóch wydziałach dwóch różnych uczelni); biurka rektora, pomimo dwóch lat wysiłku, nie udało się jednak osiągnąć.
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
Chciałem jeszcze jedną rzecz podkreślić: że warto mieć fantazje i nie wszystkie trzeba realizować. Moja żona ostatnio opowiadała mi, że ma mnóstwo fantazji, których realizować absolutnie nie zamierza. Żeby mi czasem do głowy nie przyszło organizowanie takiego przedsięwzięcia (bo muszę się przyznać, że kilka takich akcji zrobiłem i, by zacytować Monty Pythona, "było wiele radości").

Fantazje jako marzenia, jako kolekcje obrazów, do których lubimy odpływać, są bowiem dużo, dużo lepsze od niewątpliwie ognistych wspomnień z realizacji różnych idei. W miarę upływu czasu nasza pamięć zaczyna blaknąć, doznania tracą swój smak i stają się zaledwie mdłym cieniem naszych niegdyś intensywnych doznań. Natomiast marzenia (o ile ich nie porzucimy) w miarę upływu czasu stają się coraz bogatsze i bardziej interesujące.

Miałem to szczęście, że wiele fantazji – czy to moich, czy mojej małżonki – udało mi się zrealizować. Niestety, każda z nich była na swój sposób obrzydliwa, pomijając może seks na biurku dziekana (udało mi się to nawet wykonać na dwóch wydziałach dwóch różnych uczelni); biurka rektora, pomimo dwóch lat wysiłku, nie udało się jednak osiągnąć.
Sorry za ten śmiech, ale przypomniał mi się seks z żoną na dywanie gabinetu mojego szefa (nawet o tym nie marzylem-potrzeba chwili)🤷‍♂️:p
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry