czasy PRL-u gdzie chodzenie po pracy pod prysznic grupą kilkunastu chłopa była normą
A czy u kobiet chodzenie pod prysznic grupą kilkunastu baby było normą? Szkoda, że ten temat jest przedstawiany prawie tylko z męskiej perspektywy. Jakby w czasach PRL nie było kobiet, albo były niewidoczne.
U konserwatystów regułą jest wychowywanie dziewczynek jako bardziej wstydliwe i "skromne" w zachowaniu i ubiorze niż chłopców - dziewczynkom więcej rzeczy "nie wypada". W PRL społeczny konserwatyzm miał się znakomicie, mimo że komuniści teoretycznie byli lewicą. No ale Stalin był społecznym konserwatystą, i to się udzielało jego zwolennikom i współpracownikom, zwłaszcza w późniejszym okresie jego rządów. W ZSRR podczas II wojny światowej nawet zniesiono koedukację i powrócono do edukacji podzielonej ze względu na płeć. Przywrócono ją w drugiej połowie lat 50.
tylko 30% uczęszcza do kościoła w niedzielę
To i tak dużo, biorąc pod uwagę, że w Niemczech do kościoła chodzi 6,6% zdeklarowanych katolików, we Francji 5-10% (a w całej populacji Francuzów to 2% - przy czym ok. 15% Francuzów chodzi do kościoła ok. raz w miesiącu, a część chodzi w święta), w Hiszpanii niespełna 19%.
Natomiast co trzeci Polak regularnie praktykuje. To bardzo duża różnica. Co by nie powiedzieć o laicyzacji w Polsce, to Polacy nadal są jednym z najbardziej religijnych narodów w Europie, a najbardziej praktykującą i religijną diecezją w Europie jest tarnowska.
Tylko Malta ma wyższy odsetek wierzących i praktykujących katolików niż Polska, i poza nią tylko Słowacja i Irlandia mają poziom religijności zbliżony do polskiego. Nie licząc Rumunii, która jest krajem prawosławnym. Przy czym Polska ma więcej księży per capita niż Irlandia (łącznie ponad 30 tys. księży diecezjalnych i zakonnych, wliczając duszpasterzy polonijnych i misjonarzy z Polski), i średnia wieku księży nadal jest w Polsce niższa niż w Irlandii.
Czasem zdarza się to i w drugą stronę, gdy niereligijni rodzice chrzczą dzieci i posyłają je na pierwszą komunię, bo "taka tradycja" - wtedy jest niewierzący praktykujący.
Ludzie potrafią zmieniać swoje poglądy do wielu kwestii wraz z upływem lat.
Owszem, choć to działa w obie strony - jedni z czasem się otwierają na nowe perspektywy myślowe, inni przeciwnie. Niektórym ogarniętym i rozsądnym ludziom na stare lata odbija i dewocieją albo idą w innym absurdalnym kierunku.