Mi od tamtej pory żona nie chce obciągnąć, choć wcześniej lubiła i często robiła loda. Jak wczoraj chciałem to mi powiedziała, że im bardziej chcę tym mniej ma ochotę dać Ci cokolwiek. Że nie jest od spełniania próśb i jak ma ochotę to sama zdecyduje kiedy, komu i czy w ogóle obciągnie. Dodała, że ten jej przyjaciel, którego mi imienia nie podała, miał dużo smaczniejszego kutasa niż ja. Jako mężowi może dać mi cipkę, ale jak ją będę wkurzał to ani cipki, ani czegokolwiek innego nie dostanę już. Dała sobie wczoraj wsadzić między nogi jak ją przeprosiłem, a potem powiedziała, że póki ma orgazm, a ja jej nie denerwuję i będę jej posłuszny to na razie będę mógł ją posuwać w cipkę.
Za to dziś rano robiła prosiła żebym zrobił jej nagie zdjęcia do wysłania swojemu nowemu przyjacielowi.