Mam taką fantazję, że jestem na jakimś koncercie, pijany wchodzę na scenę i zaczynam robić striptiz, nikt mi nie przerywa, ochrona nie wchodzi na scenę żeby mnie ściągnąć, a zespół dalej gra.
Rozbieram się kompletnie do naga, przed ogromną ilością ludzi pod sceną, a następnie kompletnie nago schodzę z tej sceny i wchodzę w ten tłum.
Przechodzę pomiędzy ludźmi, część osób jest w szoku, część się śmieje, niektórzy zaczynają dotykać mojego nagiego ciała, próbują złapać mojego penisa, dają mi klapsy w tyłek
Rozbieram się kompletnie do naga, przed ogromną ilością ludzi pod sceną, a następnie kompletnie nago schodzę z tej sceny i wchodzę w ten tłum.
Przechodzę pomiędzy ludźmi, część osób jest w szoku, część się śmieje, niektórzy zaczynają dotykać mojego nagiego ciała, próbują złapać mojego penisa, dają mi klapsy w tyłek

