Rozpocząć go delikatnym pocałunkiem, który stawałby się coraz bardziej lepki i soczyście mokry w swej intensywności. Zchodzić swymi gorącymi ustami coraz niżej, całując napiętą z pożądania męską żuchwę. Wypieścić językiem bok jego szyji. Zatrzymać się na chwilę w zagłębieniu obojczyka i poczuć pod ustami puls męskiego podniecenia. Wyszeptać mu do ucha:
- Daj się mi... Chcę dzisiaj wszystko...
- Weź Myszko ile zechcesz...
Unosząc głowę, spojrzeć mu w oczy z taką pasją by wreszcie zrozumiał jak bardzo jest chcianym i pożądanym kochankiem. Rozpalić go spojrzeniem tak by poczuł się najważniejszy i uhonorowany, zobaczyć w jego oczach aprobatę pomieszaną z oczekiwaniem na nieuniknione...
Opaść na jego tors, delikatnie z pełną akceptacją wycałować blizny, by pojoł, że jego ciało jest tylko naczyniem skrywającym przepiękną duszę, której pragnę znacznie bardziej. Chciałabym wypiescić jego sutki delikatnymi pocałunkami, podskubując je leciutko wargami, tak jak lubi. Powoli i leniwie, coraz to niżej pieścić pocałunkami jego żebra i brzuch. Zatrzymać się na moment by z zapowiedzią przyjemności balansować na granicy tuż nad jego sterczącą z podniecenia erekcją. Pieścić dłonią z ogromną delikatnością jego aksamitną w dotyku męskość. Podnieść wzrok i patrząc na niego, osunąć się ustami po jego nabrzmiałym członku, chłonąc jednocześnie podniecenie malujące się na jego twarzy. Brać go ustami tak jakbym kochała się z jego kutasem dając tym mu tym samym euforyczną rozkosz.
Nasyciwszy swój głód jego podnieceniem, zapragnęła bym poczuć go wreszcie w mojej soczyście mokrej cipce.
- Chcę Cię pod sobą... Teraz...
- O tak... Myszko, wszystko co tylko Pani zapragnie...
Po tych słowach dosiadłabym go natychmiast. Nadziewając się na niego powolnie, czułabym jak jego męskość mnie rozpiera, wypełniając jednocześnie niesamowitą rozkoszą. Biorąc go w siebie raz po raz oplotłabym dłońmi jego głowę, przybliżając go do swoich piersi.
- Ssij je, tak jak lubisz...
Zapewne nie czekałabym nawet sekundy na jego pieszczoty.
- O tak... Właśnie tak...
- Zabawiłaś się Myszko, teraz moja kolej...
Łapiąc mnie mocno za pośladki, uniusłby je delikatnie i zaczął posuwać dokładnie tak jak uwielbia, aż do samego wytrysku w moim wnętrzu.
Tak... Mam ochotę na właśnie coś takiego
