Mi kiedyś zdarzyło się coś o czym nawet nie marzyłem. Moja była pracowała w dużym salonie gier. Stała za ladą przy której było wejście do biura z wielkim lustrem weneckim. Odwiedziłem ją, gdy była na nocce. Po kilku całusach we pchała mnie do biura, sciągnęła spodnie i zaczęła ssać. Bardzo mnie to nakręciło bo lada znajdowała się tuż za lustrem. Co chwilę podchodził klient i moja laska musiała wyjść, skasować, wypłacić rozmienić. Za każdym razem robiła to w expresowym tempie by szybko wrócić i znów brać do buzi. To też robiła szybko. Dziwnie tak było siedzieć na biurku że sztywnym fiutem, podczas gdy tuż obok za szybą stali klienci. Bardziej to chyba jarało ją niż mnie.