Iść na dywanik nabrało nowego znaczeniaNie Ciacho, gdyby to była żona szefa to ten gabinet byłby mój![]()


Iść na dywanik nabrało nowego znaczeniaNie Ciacho, gdyby to była żona szefa to ten gabinet byłby mój![]()
Nie Ciacho, gdyby to była żona szefa to ten gabinet byłby mój![]()
Coś w tym jestBo to tak działa. Dawniej Sith-uczeń musiał zabić Sitha-mistrza, a teraz wchodzi do jego gabinetu i mówi: "Widzisz, bracie, ten dywan? On jest teraz mój i twoja żona też, i to biurko też... Odejdź, uwiędły starcze, od dzisiaj ja tu jestem dyrektorem!"
Miałem być jego następcą w niedalekiej przyszłości
Ale bez jego zony w zestawie. Uff....
Podoba Mi się...jutro wprowadzam w życie...ale...zaraz...Ja nie mam Szefa...tylko SzefowąBo to tak działa. Dawniej Sith-uczeń musiał zabić Sitha-mistrza, a teraz wchodzi do jego gabinetu i mówi: "Widzisz, bracie, ten dywan? On jest teraz mój i twoja żona też, i to biurko też... Odejdź, uwiędły starcze, od dzisiaj ja tu jestem dyrektorem!"
Ja nie mam Szefa...tylko Szefową![]()
Trójkącik z dwoma dziewczynami.
Nie wynikało to czasem z tego, że to Ty byłeś prowodyrem tej zabawy?O, to akurat pamiętam. Totalna masakra. Jedna z nich była moją żoną i cały czas miałem z tyłu głowy, że muszę "równomiernie rozkładać siły", żeby żadna z obu kobiet nie poczuła się niedoceniana (a już na pewno nie żona!). Z całego spotkania został mi tylko ten stres![]()
Nie wynikało to czasem z tego, że to Ty byłeś prowodyrem tej zabawy?
Bardzo podniecające. Trochę mnie tym zainspirowałeś...Miałem taką koleżankę, którą to też bardzo kręciło. Lubiła dolewki. Wracała ode mnie do męża i wtedy lubiła gdy (nieświadomy) mąż ją zerżnął. Prowokowała wtedy szybkie numerki. Ale niekiedy sytuacja się odwracała i wówczas ja dolewałam po mężu. Czasem mówiła mi o tym przed, a czasem po seksie. Lubiła być zalana "po korek" i lubiła jak resztki spermy wypływały z niej niespodziewanie po kilku godzinach zalewając jej majtki i przypominając jej rżnięcie w niespodziewanych sytuacjach w pracy, w domu czy na zakupach.
Oj, takie przeżycia zostają w głowie na zawsze. Mam nadzieję do nich wracać nie tylko w myślach i wspomnieniach, ale powtarzać czesciej.To pewnie działo sie cos co utkwiło ci w głowie, opowiesz mi?![]()
A jaka to strona ???Razem z żoną zrealizowaliśmy wspólną fantazje na zabawę w większym gronie tj.(powyżej 2 par)
Udało nam się poznać 3 pary na pewnej stronie i zaprosili nas do siebie na domówkę … ale to był ogień![]()
Wzajemnie. Twoja historia jest dla mnie podniecająca. Moje spodnie zrobiły się za ciasne gdy wyobraziłem sobie jak Twoja wilgotna od śluzu i spermy cipeczka ślizga się po twardym kutasie otulając go lśniącymi wargami - właściwie sama robisz sobie dobrze ocierając się o niego. Dochodzisz przymykając oczy z rozkoszy.Bardzo podniecające. Trochę mnie tym zainspirowałeś...
Oj, takie przeżycia zostają w głowie na zawsze. Mam nadzieję do nich wracać nie tylko w myślach i wspomnieniach, ale powtarzać czesciej.
Moge opowiedziec troszkę: jednym z najciekawszych zakończeń było to jak kiedyś przyszłam wieczorem do niego do domu. Późno było bo już szedł spać po kąpieli. Pomasowałam mu pałeczkę, a kiedy mu stanął to poprosiłam by położył się na plecach. Ja zsunęłam majtki i podciągnęłam sukienkę, a potem kucnęłam okrakiem nad jego kroczem. Byłam mocno wypełniona, więc w takiej pozycji udało mi się szybko wypchnąć że szparki spermę która kapała narzeczonemu na jego maczugę. Potem się obniżyłam i zaczęłam pipką pocierać o jego fiutka. Mocno dociskałam sie do neigo. Mówiłam oczywiście sprośne rzeczy w trakcie i pytałam go czy jest dumny że swojej małej laurki, że zadbałam by koledze było dobrze, ze bardzo duzo spermy dostałam w nagrodę, że bardzo się starałam zrobić wszystko jak najlepiej potrafię i wiele bardziej sprośnych słów. Narzeczony (choć wtedy jeszcze chlopakiem byl) doszedł na swój brzuch, miał dużo spermy i kiedy to zobaczyłam to przyspieszyłam i niewiele potrzebowałam bym sama doszła.
Innym razem mył mnie w łazience po zabawie z innym w tym "używane" w niej dziurki, albo sam wylizał wszystko. Ja mam olbrzymi fetysz spermy dlatego wymyślam baaaardzo dużo różnych zabaw jeśli po spotkaniu z kimś widzę się potem z narzeczonym.
Ja kiedyś regularnie uprawiałem seks ze swoim szefem, ale to było w czasach jak byłem na jednoosobowej działalności.Nie Ciacho, gdyby to była żona szefa to ten gabinet byłby mój![]()
Napiszesz coś więcej jak było? Na jakim portalu znalazłeś chętnego?Wczoraj zrobilem pierwszego loda do konca