• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Zdrada bez zobowiązań

Mężczyzna

Dorianbdg

Cichy Podglądacz
Ile osób tyle zdań. Osobiście uważam jak pisałem wcześniej zdrada nie występuje do momentu braku uczuć. Seks jest był i będzie seksem. Dla niektórych to poglądy zbyt otwarte ale szczerze mam to w poważaniu.

Dla takich osób często życie jest czarno białe. Doskonale wiemy, że nie jest.

Moja partnerka potrzebuje mało(raz w tygodniu) seksu a ja dużo(codziennie).. czy to powód byśmy nie byli szczęśliwi razem? Oczywiście, że nie. Ona dostaje tyle ile chce a ja resztę biorę na boku.
Proszę nie mowicie mi, że jestem k*rwiarzem, nie wpisuję się w granice moralności i normalności. Mam to w dupie i przyjąłem swoje granice.
 
Mężczyzna

retnu

Instruktor seksu
Czy ja tu napisałam, że chodzi o mojego księcia Harrego?
Piszę ogólnie, co może być powodem ,,usprawiedliwionej" zdrady.
Gdyby Ci żona nie robiła laski, nie zdradziłbyś jej? :confused:
Od tylu, bo i to najłatwiej 😀
Nie, bo poza dawaniem dupy jest niezwykłym człowiekiem. A takiego nie zdradza sie z byle jaka pinda.
Nawet nie z super pinda z cyckami do nieba i nogami do tego samego nieba?
Bo i co mi to da w zwiazku?
 
Kobieta

Katrine

Podrywacz
Zasłyszane w sieci a będące najczęstszym powodem skoków w bok — kobiet jak i mężczyzn!

Myśl o ponownym randkowaniu mnie podniecała. Ułożyłam sobie zawczasu plan w głowie. Chciałam przygód, ale nie we własnym łóżku. Ze względu na charakter pracy – częste wyjazdy na szkolenia, konferencje –mogłam umawiać się poza swoim miastem i zachować względną anonimowość. Wystarczyło wyjechać, założyć profil na Badoo czy Tinderze i zacząć poszukiwania. Dodałam kilka dobrych zdjęć, pisałam często pierwsza, otwarcie informując, że jestem na krótko i szukam nowych znajomości bez zobowiązań. Miałam przy okazji nadzieję, że takie zasady uchronią mnie przed niespodziewanymi porywami serca, które nie wpisywały się w mój plan.
Pierwsza randka to była kolacja podczas służbowej podróży. Wreszcie miałam zapewnioną atrakcję na wieczór. Oczywiście mogłam poprosić o towarzystwo kogoś z regionalnego oddziału firmy, ale przecież nie o to mi chodziło. Potrzebowałam atmosfery romansu. Założyłam, że nie będę wiele o sobie zdradzać. Wymyśliłam dla siebie nową tożsamość: byłam lekarką i przyjechałam na konsultacje. Chłopak, z którym się umówiłam, reprezentował zupełnie inny świat, więc grałam bez przeszkód we własną grę, świetnie się bawiąc. Jako specjalizację wybrałam ortopedię, ponieważ w młodości miałam wypadek samochodowy i byłam po ortopedycznych przejściach. Dzięki temu mogłam rzucać fachowymi szczegółami. Było miło, dobrze nam się rozmawiało, czułam się wysłuchana i adorowana. Nie byłam jeszcze jednak gotowa, by iść do łóżka z obcym facetem. Zdaje się, że nie chciałam rzucać się na pierwszego lepszego, a słowa mojego partnera wciąż siedziały mi w głowie.
Ale i tak byłam zadowolona. Przypomniałam sobie, jak uwielbiam randkować. Dostałam to, czego chciałam. Pytanie, czy mój randkowicz był równie zadowolony, zostało bez odpowiedzi.
 
Kobieta

Nefer

Podrywacz
Myśl o ponownym randkowaniu mnie podniecała.
Nie myślę @Katrine by to był najczęstszy powód skoków w bok. :)
Najczęściej powodem zdrad jest niedopasowanie seksualne, o czym między zdaniami mówi @Dorianbdg ( w Jego przypadku chodzi o częstotliwość zbliżeń) . I nie można tu użyć powiedzenia ,,widziały gały co brały”, bo niestety niektóre sprawy wychodzą dopiero po jakimś czasie bycia razem. I często jest za późno, by można się było wycofać bez przykrych konsekwencji, chociażby dla dzieci.
Nie, bo poza dawaniem dupy jest niezwykłym człowiekiem. A takiego nie zdradza sie z byle jaka pinda.
Nawet nie z super pinda z cyckami do nieba i nogami do tego samego nieba?
Bo i co mi to da w zwiazku?
@retnu z tego co się zdążyłam zorientować tu na SF, jesteś raczej wymagającym facetem, więc nie sądzę byś seks oralny był Ci obojętny, a tym bardziej obcy. To jedna z najważniejszych pieszczot, jeśli chodzi o zadowolenie mężczyzny. Kto jak kto, ale nie sądzę byś Ty, był w stanie darować sobie taką przyjemność. ;)

Piszesz: ,,poza dawaniem dupy”. A gdyby ci tej dupy nie chciała dawać? :unsure:
Wtedy też byś nie zdradził/zdradzał? Na ręczny byś się przestawił?

Znam osobiście takie przypadki, gdy jedna ze stron po prostu wymiguje się od zadowalającego współżycia.
Mojej przyjaciółki mąż wolał pić i ćpać niż zadowalać ją w łóżku. Latami ciągnął się jej rodzinny horror.
Miała żyć bez seksu?
Przecież przez okres wielu lat w człowieku hormony tak buzują, że musi sobie ulżyć. Popęd seksualny jest niezależny od nas, to natura nas takimi stworzyła.
Czy jej zdrady nie były usprawiedliwione?
(Z góry mówię ona była w takiej sytuacji, że nie mogła zakończyć tego związku, bo wylądowałaby na ulicy.)
 
Mężczyzna

retnu

Instruktor seksu
;)

Piszesz: ,,poza dawaniem dupy”. A gdyby ci tej dupy nie chciała dawać? :unsure:
Wtedy też byś nie zdradził/zdradzał? Na ręczny byś się przestawił?
Nie!
Nigdy!
Natychmiast bym poszukał innej. Sorry, ale nigdy nie mailem czasu na kombinatorki, bo po po cholerę mi takie?
Wszystkie jako ew. zony były na poziomie zero.
Jako przyszłe matki dzieci głębiej niz w piwnicy.
Bo i po jaka cholerę potrzebna była idiotka?
Bo dawała dupy?
Za oknem miałem setki lepszych.
 
Kobieta

Katrine

Podrywacz
Ja od kilku lat jestem w udanym związku z facetem. Wiadomo, na początku były ogień i fajerwerki, później nieco przygasło. Kalkulując jednak na chłodno, uważam, że to dobry partner. Taki, z którym chciałam mieć dzieci. Na razie mamy trzy blond aniołki w sukienkach, fajnie będzie się razem zestarzeć.
Choć były okresy, że brak namiętności mniej lub bardziej doskwierał, to wybierałam stabilizację i na jej gruncie próbowałam rozpalać dawny ogień. Uważam, że czym innym jest randkowanie, flirtowanie, dreszcz nowości, a czym innym błogie budzenie się przy kimś, kogo doskonale znasz, komu ufasz. Odwieczny dylemat – zjeść ciastko i mieć ciastko. Pracowaliśmy nad tymi związkowymi mieliznami, głównie z mojej inicjatywy. O aplikacjach randkowych czytałam i słuchałam z ciekawości. Nie sądzę, że to coś, co może mi się przydać.
 
Mężczyzna

retnu

Instruktor seksu
Pomijając kobiety z dziećmi na głowie, bo i te są skoncentrowane na bogatym partnerze, który obcemu narybkowi zapewni spokojna przyszłość.
Jednak powiedzmy sobie szczerze, jakimi facetowi ze wszystkimi kończynami (x5) może zależeć na wychowaniu obcych dzieciarów?
A co z własnymi?
 
Mężczyzna

retnu

Instruktor seksu
Pomijając kobiety z dziećmi na głowie, bo i te są skoncentrowane tylko na bogatym partnerze, który obcemu, jej, narybkowi zapewni spokojna przyszłość.
Jednak powiedzmy sobie szczerze, jakimi facetowi ze wszystkimi kończynami (x5) może zależeć na wychowaniu obcych dzieciarów?
A co z własnymi? mnie nie! Nigdy!
 
Kobieta

Nefer

Podrywacz
A co z własnymi?
Przecież o tym piszę. Zdradzone kobiety rzadko odchodzą od mężów, mając z nim dzieci, to nie taka prosta sprawa. One nie mają takiego komfortu jak Ty, nie są niezależne. Jedna pensja starcza na wegetację.
Znalezienie faceta, który pomoże jej wychować nieswoje dzieci, no sam wiesz jak to jest, piszesz o tym. Tu cytuję: ,,Nigdy! "
Mało kto chce takie kobiety, a szczególnie jej dzieci.
Więc wracając do meritum, zdrada za zdradę, według mnie jest w takim wypadku usprawiedliwiona. :unsure:

,,który obcemu, jej, narybkowi zapewni spokojna przyszłość."
Wychowywał Cię ojczym? Znasz takie klimaty?
 
Mężczyzna

dario_a_z

Seks Praktykant
Osobiście uważam jak pisałem wcześniej zdrada nie występuje do momentu braku uczuć.
No tak, raz w dupę to nie pedał, a seks oralny to nie zdrada.

Jeśli partner(ka) wie o skokach w bok i to akceptuje to luzik, o zdradzie nie ma mowy.
Ale jeśli nie wie to zawsze jest to zdrada, bez znaczenia czy to było z uczuciem czy bez.
 
Mężczyzna

retnu

Instruktor seksu
Znalezienie faceta, który pomoże jej wychować nieswoje dzieci, no sam wiesz jak to jest, piszesz o tym. Tu cytuję: ,,Nigdy! "
Mało kto chce takie kobiety, a szczególnie jej dzieci.
Więc wracając do meritum, zdrada za zdradę, według mnie jest w takim wypadku usprawiedliwiona. :unsure:


Przecież o tym piszę. Zdradzone kobiety rzadko odchodzą od mężów, mając z nim dzieci, to nie taka prosta sprawa. One nie mają takiego komfortu jak Ty, nie są niezależne. Jedna pensja starcza na wegetację.
Właśnie to miałem na myśli, i dalej jeśli wchodzisz w nowy zwiazek z bagażem w postaci obcego dzieciaka, to musisz sie liczy z konsekwencjami. Musisz, bo jednak balast złożony na męskie (i nowe) barki jest gigantyczny. I mało który facet podoła temu. Bo i po co?
"Nie uważałaś jak robisz, uważaj co robisz".
Proste?
Proste!
Inny przykład, nowy lew w stadzie najpierw zagryzie potomstwo innego lwa, aby zniszczyć linie poprzednika, bo jest w stanie stworzy własną?


,,który obcemu, jej, narybkowi zapewni spokojna przyszłość."
Wychowywał Cię ojczym? Znasz takie klimaty?
 
Mężczyzna

Uselink

Nowicjusz
Nefer - ja rozumiem, że niektóre osoby obojga płci mają wysokie libido a nie zawsze możliwość częstego seksu ze swą połową, ale nazywać to horrorem to lekka przesada :)
I popieram zdanie retnu - albo ciągniemy to dalej (wszak brak chęci partnera/ki można nadrobić zabawkami erotycznymi), albo rozstanie.
 
Kobieta

Nefer

Podrywacz
@Uselink Horrorem nazwałam życie z tym mężczyzną. Napisałam ,, Mojej przyjaciółki mąż wolał pić i ćpać niż zadowalać ją w łóżku.”

I horrorem też było to, że nie mogła się z nim rozstać, bo u niego miała chociaż dach nad głową, dla siebie i dzieci ( dla jasności ich wspólnych dzieci). Owszem pracowała, ale jedna pensja nie starczyłaby na wynajęcie mieszkania i utrzymanie. W takiej sytuacji są tysiące kobiet, tylko przyczyny niemożliwości odejścia/rozwodu różne. :(

@retnu Nie możemy wskoczyć na wspólną falę, wszystko o czym mówię, negujesz. :whistle:
Mówmy ogólnie o ludziach i zdradach, a nie tylko Twoim przypadku. Poruszyłeś całkiem inny temat, relacje między ojczymem a pasierbami. Uuuuu…. to temat morze.
Pomijając kobiety z dziećmi na głowie, bo i te są skoncentrowane na bogatym partnerze, który obcemu narybkowi zapewni spokojna przyszłość
Osobiście nie znam żadnego bogatego faceta, który by ustawił dzieci, które nie są jego biologicznymi dziećmi. Dlatego zadałam pytanie czy Wychowywał Cię ojczym i czy znasz takie klimaty?
Z całym szacunkiem dla mężczyzn próbujących zastąpić biologicznego ojca, ale obcy mężczyzna ( no może z jakimiś niewielkimi wyjątkami) nigdy nie będzie dla pasierbicy/pasierba takim ojcem, jak rodzony. Zresztą w tej kwestii chyba się wreszcie zgadzamy
Wiem zaraz się posypią teksty, że czasem ,,nierodzony" ojciec jest lepszy niż rodzony. Też prawda, ale mówię o większości przypadków.
Jezuuu, moja rodzina była i jest do wskroś katolicka!
A katolicy to się nie rozwodzą? :unsure:
 

Halred

Biegły Uwodziciel
Wiem zaraz się posypią teksty, że czasem ,,nierodzony" ojciec jest lepszy niż rodzony. Też prawda, ale mówię o większości przypadków.
Nie mam żadnych badań na dowód, ale jednak wydaje mi się, że większość patologicznych rodzin to jednak te "rodzone". Zwłaszcza jak ten biologiczny woli pić i ćpać niż zajmować się kobietą.
 
Kobieta

Katrine

Podrywacz
Kilka miesięcy temu w moim życiu naprawdę zatrzęsła się ziemia. Zaczęło się od tego, że mój partner dostał półroczny kontrakt zagraniczny. Nie chciałam z nim jechać – mam swoją pracę i obowiązki na miejscu. Poza tym rozłąka jawiła się ekscytująco. On podśmiewał się ze mnie i mówił niby żartem, żebym nie szalała pod jego nieobecność, bo nie będzie miał po co wracać. Któregoś razu odpowiedziałam, że właśnie chciałabym poszaleć, że przecież wie, że nie jestem typem księżniczki z wieży, która siedzi i tęskni, tylko biorę sprawy w swoje ręce.
Nie był zachwycony, ale stwierdził, że niczego mi nie zabroni, aczkolwiek woli nie wiedzieć o moich ewentualnych wybrykach. Uznałam to za ciche przyzwolenie, by nasza rozłąka stała się momentem na zawieszenie reguł monogamii.

Jak myślicie — szalałam?
 
Mężczyzna

retnu

Instruktor seksu
A katolicy to się nie rozwodzą? :unsure:
Nie wiem i nie chce wiedzieć, bo i po co mi to?
I jaki wpływ ma o na moje życie?
Nie zalazłem/nie zalezilismy na to inteligentnej odpowiedzi, a w grę wchodził Hiszpanki i polski katolicyzm
Patrząc wstecz powiem, tu i teraz: absolutne ZERO dla naszych lepiej widzących!
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry