Przez dwa lata byłem w związku z jedną panią,która ewidentnie leciała na pieniądze nazywała się Agata. Miałem wtedy mieszkanie na które sam zarobiłem,dobry samochód i dobre ciuchy. Poznałem ją przez internet, na początku nie było tego widać,że leci na pieniądze. Pewnego razu dostałem zaproszenie na ślub kuzyna(który po roku się rozwiódł) poszliśmy do galerii aby wybrać dla mnie garnitur i dla niej sukienkę. Garnitur wybrany teraz sukienka. Szukamy,szukamy i znaleźliśmy to zaczęła mówić,że ładna ale droga,to powiedziałem dla żartów jak mi się wypniesz w toalecie to tobie kupię to sukienkę. Zgodziła się i poszliśmy do łazienki dla inwalidów. Było jeszcze parę podobnych sytuacji.