Dziś akurat odszukałem smsa jakiego mi wysłała z wyjazdu:
"Mały raport z wesela: sukienka przeżyła, pończoszki ledwo, a ja jestem kompletnie wymęczona

Twój zastępca zdecydowanie na poważnie potraktował swoją rolę osoby towarzyszącej. Chyba będziesz miał sporo pytań, jak wrócę.

"
Pokazała dużo zdjęć i filmów jak wróciła. A wróciła już bez gumek i z ostatnim wytryskiem w swoich majtkach, cudownie wyglądała.