To tak jakby mówić, że jesteś złodziejem, bo Niemcy ( których, nota bene, jest więcej niż Polaków), twierdzą, że Polacy to złodzieje, bo im auta kradną.A jak ty chcesz prowadzić jakąkolwiek dyskusję bez uogólniania kiedy na świecie jest ponad 8 miliardów osób?
Chciałeś uogólnień , no to masz.
A ty uważasz, że statystyki to obiektywna prawda? Badania są często ustawione. Ma na nie wpływ nawet to, kto i dla kogo je przeprowadza, nie mówiąc już o metodzie i narzędziach.Jeśli rozmawiamy o tendencjach danych grup społecznych to opieranie się na statystykach jest jak najbardziej prawidłowe.
A gdzie tu, w naszej dyskusji, pojawiła się potrzeba szybkiej oceny sytuacji? Czarny stoi w twoim przedpokoju i nie wiesz czy masz się bronić czy nie? Nie ma co ignorować stereotypów, ale nie ma co też im ulegać. Do wszystkiego warto podchodzić z pewną dozą krytycyzmu.Poza tym - stereotypy nie biorą się znikąd. Ignorowanie ich jest zwyczajnie głupotą. Oczywiście, przy ocenie konkretnej jednostki należy wziąć pod uwagę cechy indywidualne, ale kiedy trzeba na szybko ocenić sytuację, kiedy jednostka nie jest konkretnie wskazana i opisana, bądź nie mamy szczegółowych danych na jej temat, oparcie się na statystyce jest prawidłowe.
To, że pracujesz z tym nie oznacza, że dobrze pracujesz, ale nie mi to oceniać.Nie tylko słyszałem, ale używam jej zawodowo na co dzień. Jednak nie wiem co ma piernik do wiatraka, bo ona się nijak nie ma do tego o czym rozmawiamy. Więc chyba ty nie wiesz czym ona jest.
Brawo. No to teraz postaw się w roli czarnego i oceń jego stan emocjonalny w Polsce A.D. 2026W razie co - dotyczy ona umiejętności rozpoznawania, i radzenia sobie (bądź kontrolowania - w osobie pierwszej) stanów emocjonalnych innych osób, oraz swoich własnych.
Możesz mówić co chcesz przy zachowaniu jakiejś kultury. Ktoś, kto czuje, że jest w zgodzie że sobą i nie kłamie nie musi obrażać.To mam kłamać? Jeśli sądzę coś o kimś i mam do tego podstawy oparte na konkretnych sytuacjach to dlaczego niby mam to ukrywać?
Nie rozumiesz. Chodzi mi o to, że to inni powinni ocenić czy jesteś tolerancyjny, czy nie. Ty możesz myśleć o sobie co chcesz, ale to tylko twoje subiektywne zdanie o sobie.Z definicji tolerować można tylko coś, czego się NIE akceptuje. Tak więc tak - jestem tolerancyjny. Właśnie dlatego, że nie akceptuję kogoś/czegoś w całości, ale toleruję i nie podejmuję działań przeciwko temu komuś tylko opierając się na tym, że coś mi w tym kimś nie odpowiada.
Nikt nie musi w pełni akceptować innych, ale to też można robić z jakąś kulturą osobistą czyli bez obrażania.Dodatkowo nadmienię, że wymuszona bądź obsesyjna akceptacja wszystkiego jest po prostu zła - ze względu na to, że prowadzi do bierności wobec złych rzeczy ze strony obiektu akakceptacji.

