Kilka razy na plaży dzikiej, raz moja się napaliła jak zobaczyła pare zabawiającą się i robiliśmy to samo za kamieniem 50m dalej, na polu, w parku (środek dnia), w samochodzie na parkingu i raz był lodzik podczas jazdy, w przymierzalni, w toalecie na weselu, w mieszkaniu u znajomych podczas imprezy. Miłe wspomnienia i liczę że będzie więcej