Kolejny nasz sylwestrowy resetweek znowu przyniósł nowe doznania. Zaczęliśmy od wanny i drinka. Po kąpieli zrobiłem mojej pani niespodziankę. Przygotowałem jej sylwestrową stołówkę. Czarne rajstopy z połyskiem, białe śliskie obcisłe body i błyszczące czarne lateksowe szorty mocno dopasowane. Ja wskoczyłem w czarne rajstopy wetlook z otworem w kroku, do tego otwarte body z czarnej śliskiej lycry. Na to założyłem prześwitujące cieniutkie białe bokserki. Tak przebrani poszliśmy do sypialni gdzie przygotowałem kolejną niespodziankę. Do jednej miseczki pokroiłem truskawki na ćwiartki i banana w plasterki, do drugiej nałożyłem bitej śmietany. Sączyliśmy drineczka i karmiliśmy się owocami ze śmietaną. W między czasie w trzeciej miseczce, o której moja żona nie wiedziała rozmrażało się 6 wtrysków mojej spermy. Gdy była już rozmrożone założyłem mojej żonie opaskę na oczy. Zanużyłem truskawkę w spermie, wziąłem ją do ust i w pocałunku podałem mojej pani. Była lekko zaskoczona ale podobało jej się to. Następne owoce oblane spermą podałem jej bezpośrednio do ust. Całowaliśmy się przy tym. Zjedliśmy wspólnie miseczkę truskawek i banana ze spermą. Obojgu nam to smakowało. Po tym zaczęliśmy się pieścił. Zajęliśmy ubrania i zaczęliśmy się kochać. Finał trafił jej częściowo do ust a częściowo na brzuszek. Gdy jeszcze miała trochę w ustach pocałowaliśmy się i zaproponowała, żebym złożył resztę z brzuszka. Zrobiłem to i znów się całowaliśmy. Jeden z piękniejszych wieczorów i spełniona fantazja, której kiedyś się nie udało zrealizować -skonsumowanie razem sporej porcji zamrożonego nektaru.