• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Pytanie do wszystkich - stracone okazje i refleksa po czasie :)

Mężczyzna

Hakuzery

Podrywacz
A mnie zastanawia, dlaczego drzecie szaty nad przegapionymi okazjami, a nie myślicie, o ewentualnych konsekwencjach gdybyście wykazali się refleksem i skutecznością. Jakoś mam takie doświadczenia, że jak kobieta zagina swoją przestrzeń wokół faceta i stwarza okazje, to w poważnej większości chodzi o coś dużo więcej niż bzyknięcie na pięterku.

Kiedyś na pewnym weselu całkiem dobrze się bawiłem z całkiem fajną siostrą panny młodej. Po latach dowiedziałem się, że tak się zadurzyła, że potem przechodziło jej przez jeszcze pół roku. Teraz po latach dociera, że prawdopodobnie byłem o milimetry od posiadania innej żony innych dzieci i innego życia. Czy dobrze, czy źle nie wiem, ale na samą myśl, człowiek się trochę poci.
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Biegły Uwodziciel
A mnie zastanawia, dlaczego drzecie szaty nad przegapionymi okazjami, a nie myślicie, o ewentualnych konsekwencjach gdybyście wykazali się refleksem i skutecznością. Jakoś mam takie doświadczenia, że jak kobieta zagina swoją przestrzeń wokół faceta i stwarza okazje, to w poważnej większości chodzi o coś dużo więcej niż bzyknięcie na pięterku.

Kiedyś na pewnym weselu całkiem dobrze się bawiłem z całkiem fajną siostrą panny młodej. Po latach dowiedziałem się, że tak się zadurzyła, że potem przechodziło jej przez jeszcze pół roku. Teraz po latach dociera, że prawdopodobnie byłem o milimetry od posiadania innej żony innych dzieci i innego życia. Czy dobrze, czy źle nie wiem, ale na samą myśl, człowiek się trochę poci.
@cuckoldman z ust mi to wyjąłeś. Właśnie miałem napisać, że wchodzimy na dyskusję na poziomie "efektu motyla".

Wiesz raz że, dziewczynom też nierzadko chodzi po prostu o seks i nie każde bzyknięcie kończy się zakochaniem.

Dwa, że nie wiem dlaczego Ciebie to przeraża, że o mało co miałbyś inną żonę inne dzieci. To nie jest tak, że są "dwie połówki jabłka", że gdzieś na świecie jest jedna jedyna osoba z którą każdy z nas ma przeznaczenie stworzenia związku. To z kim jesteśmy, jest dziełem przypadku poznania się i oczywiście stopnia dopasowania. Może 10 lat temu odpuściłeś imprezę ze znajomymi, na której była dziewczyna którą gdybyś wtedy poznał, to bylibyście razem i mieli dzieci. Może gdzieś kiedyś jechałeś pociągiem i wsiadłeś o jeden przedział za daleko, bo w tym bliższym siedziała dziewczyna, która mogła być dziś Twoją żoną. Nie wiesz tego.

Ja dziś jestem w związku co do którego w pełni mogę się podpisać, że jest taki jaki zawsze chciałem mieć - zgodny i z super seksem. Ale bezpośrednio przed nim, spotykałem się z dziewczyną która (nie wchodząc w szczegóły) nieco zbyt późno zorientowała się, że to ze mną byłoby jej lepiej i bardziej szczęśliwie. Gdyby podjęła jakieś decyzje życiowe odrobinę wcześniej, najpewniej nigdy nie poznałbym swojej obecnej dziewczyny i byłbym z tamtą. Czy mnie to przeraża? Nie, bo nawet nie zdawałbym sobie sprawy z istnienia na świecie mojej obecnej dziewczyny i żyłbym innym życiem.
 
Mężczyzna

Janekbrodacz20

Nowicjusz
Panowie przypominam że temat powstał w celach humorystycznych i do podzielenia się zabawnymi opowiastkami :) Oczywiscir przyznaję że gdybanie nie ma sensu, a rozwodzenie się nad alternatywną rzeczywistością nie ma sensu. Jak w treści posta chodzi o aluzje/okazję że strony płci pięknej której nie załapaliśmy, a fakt dotarł do nas po czasie ;)

Przykład w linku ^^
 
Mężczyzna

Hakuzery

Podrywacz
Wiesz raz że, dziewczynom też nierzadko chodzi po prostu o seks i nie każde bzyknięcie kończy się zakochaniem.
Jak w treści posta chodzi o aluzje/okazję że strony płci pięknej której nie załapaliśmy, a fakt dotarł do nas po czasie ;)

Jeżeli kobiety dają sygnały, które potem możesz odczytać jako przegapiona okazja, to znaczy, że zamiar ewentualny jest dużo bardziej poważny. Wiadomo, że nie bezwarunkowo, ale poważna ewentualność.
Gdy chodzi o bzyknięcie i zniknięcie, to raczej odpowiadają na podryw i propozycje od faceta, lub reagują na zaistniałą sytuację. Nigdy nie spotkałem normalnej i trzeźwej laski, która by inicjowała numerek. W takich sytuacjach, albo daję dyla, albo szło ku dłuższej znajomości - chociażby tylko wakacyjny romansik.
Dwa, że nie wiem dlaczego Ciebie to przeraża, że o mało co miałbyś inną żonę inne dzieci.
To z kim jesteśmy, jest dziełem przypadku poznania się i oczywiście stopnia dopasowania. Może 10 lat temu odpuściłeś imprezę ze znajomymi, na której była dziewczyna którą gdybyś wtedy poznał, to bylibyście razem i mieli dzieci. Może gdzieś kiedyś jechałeś pociągiem i wsiadłeś o jeden przedział za daleko, bo w tym bliższym siedziała dziewczyna, która mogła być dziś Twoją żoną. Nie wiesz tego.
Czyż świadomość, że życie człowieka wisi na machnięciu motyla, nie jest przerażająca? ;)
Łączenie się w pary jest znacznie mniej przypadkowe, niż można by sądzić, a za widomymi preferencjami co do wyglądu, czy charakteru potencjalnej połówki kryją się znacznie mocniejsze, bardziej ukryte i niezbadane jeszcze siły.
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

saraandalan11

Cichy Podglądacz
Ja przed moją zoną prowadziłem już firmę i zatrudniłem 20 latkę, ja miałem 28 lat. Strasznie dziwnie się zachowywała, tak jakby prowokowała. Przez dwa tygodnie się tak działo. Po 2 tygodniach, przy wyjściu z pracy nagle zaczęła się osuwać na mnie, po czym ją złapałem za cycki, żeby nie upadła. Jęknęła i powiedziała wreszcie, zaczęliśmy się całować. Skończyło się, że ją rozebrałem, zrobiłem palcówkę, a ona mi loda. Pytałem się gdzie mogę dojść, a ona na to, że gdzie chcę. Doszedłem na cycki, miała zajebiście duże brodawki. Później przez 3 tygodnie sytuacja się powtarzała po pracy, dochodziłem na jej twarz i do ust, wszystko połykała. Strasznie chciała, żebym ją przeleciał, a ja chciałem być fer i mówiłem, że nie jestem tego pewien, że potrzebuje czasu. Dwa razy błagała mnie żebym jechał po gumki i wszedł w nią, miała piękną wydepilowaną cipkę.
Wysyłała mi swoje zdjęcia i filmiki z zabawy. Po miesiącu się zwolniła. Po latach, żałuję, że jej ostro nie zerżnąłem bo była mega uległa. Mógłbym z nią robić co chce. Jak poznałem żonę to usunąłem też zdjęcia i filmy i tego też mega żałuje. Takie błędy młodości...
 
  • Like
Reactions: xgn
Mężczyzna

Paweło

Cichy Podglądacz
zmarnowałem okazję jak koleżanka do mojej przyjechała na rowerze w leginsach niska szczupła z pięknym tyłeczkiem siodełko w rowerze bylo aż mokre
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry