• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Problemy po antydepresantach

arte

Cichy Podglądacz
Dzień dobry

Pytanie raczej do panów którzy leczyli się na depresję czy stany lękowe (zwłaszcza duloksetyną). Przed leczeniem potrafiłem kochać się z partnerką dość długo, potrafiąc powstrzymać się i kontrolować kiedy pozwolić sobie na orgazm. W trakcie brania leków zaczęły się różne problemy łącznie z tym że nie mogłem w ogóle dojść no ale z tym się liczyłem, chociażby dlatego że w ulotce ostrzegali. Odkąd skończyłem leczenie, bywa że ciężko mi nawet minutę wytrzymać. Czy ktoś miał może podobnie i poradził sobie z tym problemem? Partnerka jest wyrozumiała ale mi jest ciężko biorąc pod uwagę że przed leczeniem mogłem ją dłużej zaspokajać, a sama jakość seksu była dużo wyższa i był bardziej satysfakcjonujący.
 
Mężczyzna

JezusMaria

Cichy Podglądacz
Też po lekach miałem generalnie wszystko rozwalone ale po odstawieniu i dłuższym czasie wszystko wróciło do normy.
 
Kobieta

yakamoz

Podrywacz
Odpowiem jako kobieta takiego mężczyzny. Zaczęliśmy być razem kiedy już brał leki, bierze je długo i raczej nie ma szans na odstawienie. Uprzedzał mnie, że jest słabym kochankiem ale może to czar fascynacji sprawił, że na początku kochaliśmy się codziennie, czasami 2 czy 3 razy. Było porządanie, widziałam to w jego oczach. Skończyło się szybko, może po 2 miesiącach i od tamtej pory jest coraz gorzej. Byłam wyrozumiała, wspierałam. Obiecywał mi, że pójdzie do seksuologa, że zmieni leki. Nic nie zrobił w tym celu. Frustracja na tym tle doprowadziła do kryzysu w związku.
Chcę tylko napisać żebyś dbał teraz o swoją kobietę. Jeśli porządasz a nie możesz to pamiętaj, że masz dłonie i język. Dla nas to dużo.
Trzymam za Was kciuki.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry