Dzień dobry
Pytanie raczej do panów którzy leczyli się na depresję czy stany lękowe (zwłaszcza duloksetyną). Przed leczeniem potrafiłem kochać się z partnerką dość długo, potrafiąc powstrzymać się i kontrolować kiedy pozwolić sobie na orgazm. W trakcie brania leków zaczęły się różne problemy łącznie z tym że nie mogłem w ogóle dojść no ale z tym się liczyłem, chociażby dlatego że w ulotce ostrzegali. Odkąd skończyłem leczenie, bywa że ciężko mi nawet minutę wytrzymać. Czy ktoś miał może podobnie i poradził sobie z tym problemem? Partnerka jest wyrozumiała ale mi jest ciężko biorąc pod uwagę że przed leczeniem mogłem ją dłużej zaspokajać, a sama jakość seksu była dużo wyższa i był bardziej satysfakcjonujący.
Pytanie raczej do panów którzy leczyli się na depresję czy stany lękowe (zwłaszcza duloksetyną). Przed leczeniem potrafiłem kochać się z partnerką dość długo, potrafiąc powstrzymać się i kontrolować kiedy pozwolić sobie na orgazm. W trakcie brania leków zaczęły się różne problemy łącznie z tym że nie mogłem w ogóle dojść no ale z tym się liczyłem, chociażby dlatego że w ulotce ostrzegali. Odkąd skończyłem leczenie, bywa że ciężko mi nawet minutę wytrzymać. Czy ktoś miał może podobnie i poradził sobie z tym problemem? Partnerka jest wyrozumiała ale mi jest ciężko biorąc pod uwagę że przed leczeniem mogłem ją dłużej zaspokajać, a sama jakość seksu była dużo wyższa i był bardziej satysfakcjonujący.

