To jest reklama tego gościa?Cześć.
Dziś znalazłem to forum, a ten post sprawił że zrobiłem konto, aby odpowiedzieć.
To wszystko zależy od tego jakie wartości zostały Ci wpojone, jak wyglądało twoje dzieciństwo, życie.
Dam Ci przykład. Też myślałem że takie coś, załatwienie, odhaczenie, będzie dobre - mając 21 lat.
I już podaję przykład, powyższego. Ja miałem więcej "kobiet" , dziewczyn w wieku 5-10 lat niż przez całe życie. A nic nigdzie mi nigdy nie brakowało. Zwyczajnie, blokady po przez traumy z dzieciństwa. Niskie, zerowe bądź ujemne poczucie własnej wartości, atrakcyjności. A były takie czasy że dziewczyny same mnie dotykały ,zagadywały w różnych sytuacjach. Myślę że dlatego że miałem tą naturalność, której nauczył mnie tato. A potem jedno zdanie od mamy, matki i blokada,blokady przez nastepne 10-15 lat jak nie nawet do teraz. W skrócie, były jakieś tam sytuacje z których mógł być seks. Nawet miałem relacje, gdzie był na to czas.. Ale niestety, ja nie wiedziałem, jak to działa, relacje bo mnie nikt nie nauczył.. Co może brzmi tragicznie.. Ale tak właśnie jest, było. Ale do rzeczy. Ja wychowany byłem właśnie przez mamę, myślę że to również efekt tego że jestem emocjonalny. Albo zwyczajnie efekt inteligencji, emocjonalnej.
Mieszkam w UK, niestety, bo tak wyszło. Chciałem tego seksu bo ileż można walić konia (zacząłem się masturbować jeszcze zanim miałem 9 lat, zawsze ten popęd jest, był u mnie na wysokim poziomie)
Niby wszystko dogadane było, na miejscu się okazało że inne laski tam są, mowię dobra już chuj, wszedłem,jakaś tam Azjatka, krótka rozmowa, i niby jakaś akcja. Pusta akcja. Kurwa, tego nie zrobi, tamtego nie zrobi, japierdole. To na chuj mówiła że wszystko jest w porządku, na wszystko się zgodziła . W rezultacie wyszło że z godziny zrobiliśmy pół godziny. Tych jej udawanych jęków aż słuchać się nie dało. Przy końcu mówi do mnie, zdejmij gumkę i skończ mi na plecach (nie doszedłem ani razu, a zdrowy zawsze ze mnie był chłop, 13 lat profesjonalnego sportu zanim nadeszły kontuzje) a ja na to, nie dzięki, nie podniecasz mnie - zdjąłem i oddałem jej gumkę.(tamtego dnia też zwaliłem 8 razy zanim tam poszedłem)
Tak że wyjebałem prawie 200 funtów jak pamiętam, niby czułem się "obeznany" ale kurwa.. nawet wracając do domu płakałem, pod kątem emocjonalnym.
Już pomijam że miała być cycatą rakietą, dobrym milfem bez ograniczeń a była j#@!$%^& płaska z obu stron azjatka. Ehhh
Wiec czytając ten wpis, zastanów się, jeśli już masz tam iść to po co: bo zaliczone możesz mieć. Ale czy warto? Jeszcze w takich warunkach, tak jak wspominali inni, godzina to nie wiele czasu. Podejrzewam, bo też już o tym słyszałem na kanale (o tym to zaraz!) że faceci którzy tego seksu nie mieli wcześnie w życiu, często gęsto dużo mogą jeśli chodzi o możliwości (zgaduję że zwyczajnie z racji tego braku..) że pała będzie stała twardo godzinami gdy dojdzie do tego pierwszego razu. Myślę że fajnie jest znaleźć kogoś kto sprawi że ten pierwszy raz nie będzie tym tylko tym odhaczeniem, nawet jeśli ten seks będzie słaby, tylko wartym przeżyciem które zapiszesz w głowie - że było to z kimś, tego wartym, co miło będziesz wspominać.
Eh, może bez ładu i składu - drogie Panie, Panowie - dajcie znać co myślicie, o tym pierwszym wpisie, jak i opisie całego przeżycia.
Dobra. Wspomniałeś że masz blisko do Krakowa? Stary. Ja gdybym mieszkał w Polsce, miał pieniądze, pierwsze co bym zrobił to pojechał na szkolenie do Krzyska Frywolnego, zamiast jakichś lekarzy. Lekarz tego Ci nie naprawi, a Krzysiek pomoże. Na yt - 'Relacje z Kobietami' - gość który przez 20 lat uwodził kobiety w Krakowie. Prowadzi konsultacje, robi, sprzedaje kursy. 4 razy dziennie zazwyczaj robi live'y - mi bardzo pomogło poukładać w głowie czym powinen być facet, mężczyzna - być może nie które rzeczy brałem zbyt bardzo 1:1 ale jedno jest pewne. Jak naprawie swoje życie i bede w Polsce to pierwsze co robię to szkolenie praktyczne u niego. Polecam kanał, zobacz sobie, posłuchaj tydzień, zobaczysz jak światopogląd na temat Ci się zacznie zmieniać, odmieniać.
Daj znać proszę, wariacie, czy te moje wypociny, w porę przed faktem dokonanym czy walczę tu z klawiaturą bo już po fakcie?
Pozdrawiam ciepło.
Bo trochę ta opowieść się nie układa.

