Też znam taki jeden przypadek. Najpierw jego żona rżnęła się z innym jak on był w delegacjach. Przeprowadził się do "koleżanki" , wyremontował kuchnię i łazienkę i po kilku tygodniach dostał kolejny "strzał" Wrócił z pracy, a "koleżanka" oznajmiła, że jednak ona nie czuje się w tym związku i ma się wyprowadzić. Na jego miejsce wrócił jej były, a kolega wrócił do swojej żony. Historia w pełni prawdziwa.