• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Pytanie do kobiet w związkach - niskie libido u kobiety :)

Mężczyzna

mm-waw

Cichy Podglądacz
Drogie Panie, najlepiej żony lub te w długoletnim związku. Mam do Was pytanie, ale najpierw naświetlę o co chodzi. :)

Jesteśmy z żoną naście lat po ślubie - w zasadzie szczęśliwi, dwójka dzieci, materialnie wszystko ok. Z teściami super w obie strony. Generalnie sielanka by się zdawało. Ale… chodzi naturalnie o seks. W skrócie ja mam potrzeby bardzo duże, żona skrajnie niskie. Zdaję sobie sprawę, że gdybyśmy wyznaczyli jakiś poziom normalności, to raczej ja od niego bardziej odbiegam niż ona. W młodości kształtowały mnie dosyć przygodne relacje z kobietami (i sporadycznie nie tylko ;) ). Z perspektywy czasu oczywiście uznaję, że mogłem nieco odpuścić. Niemniej stało się i wykształcił się zboczeniec, który swoje potrzeby ma.

Żona z kolei wychowała się w otoczeniu, w którym taka sfera życia była spychana na margines. Libido ma bardzo niskie.
Uprzedzając uwagi, że to moja wina bo się zapuściłem, nie pomagam itp. Jestem w życiowej formie fizycznej, 10 kg mniejszy niż w dniu ślubu. Lubię gotować i głównie ja się tym zajmuję. Dbam o dom, porządek, zajmuję się wszelką logistyką „rodzinną”. Mamy zdrowy podział obowiązków i zero napięć w tym temacie. Jeżeli chodzi o seks to inicjatywa zawsze, od początku naszej znajomości, wychodziła ode mnie.
Ogólnie jeżeli już zaczynamy zabawę to jest super. Ale nie ma tu spontaniczności. Poza tym umówmy się - dla kogoś takiego jak ja raz na miesiąc, czasem nawet trzy to zbyt mało.
Podejmowaliśmy próby terapii u seksuologa, ale pandemia to przerwała. Generalnie jest osobą, która ciężko pracuje, dzieci nie dają się wyspać i jest permanentnie zmęczona.

Teraz moja prośba - nie proszę Was o rady co z tym zrobić. Odpowiedź jest jedna - sprawić, żeby zmęczenia nie było i komfort się pojawił. Chodzi o coś innego. Jestem z tych, co lubią dawać przyjemność - lubię robić dobrze językiem. Mogę to właściwie robić godzinami. Kręci mnie mocno jak kobieta szczytuje. Proponowałem nawet, że skoro wieczorem jest nie do życia, mogę jej chociażby w przerwie pracy sprawiać przyjemność. Czasem udaje się coś zainicjować w ciągu dnia, ale bardzo sporadycznie. Wtedy jest super. Ale nieczęsto jest czas podczas pracy. Z perspektywy faceta - gdyby kobieta mi proponowała szybki seks oralny w ciągu dnia to od samego pisania o tym jestem gotowy. :D Ale facet to prosta konstrukcja. W drugą stroną mechanizmy są inne z tego co widzę. Czy Wy również macie takie długotrwałe zjazdy libido? Oferta seksu na szybkiego kiedy jest czas, to nic ciekawego? Jakie tu mechanizmy działają?
Szczerze zaczynam się zastanawiać, czy nie odpuścić już całkowicie podejmowania prób inicjowania czegokolwiek i pogodzić się z tym, że mam swoją rękę lub skupić się na tłumieniu swojego libido. Może wtedy ja nie będę się frustrował, a ona będzie szczęśliwsza bo przestanę męczyć. :)

Temat pociągnę również chętnie na priv.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry