• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Nowy związek

Mężczyzna

sajjanin86

Instruktor seksu
Od niedawna jestem w stałym związku z fajną dziewczyną. Na początku było fajnie, ale teraz czuję że przechodzimy pewien kryzys.
Nie wiem co robić bo czuję się jakby mnie odpychała. Nie mówiła o swoich problemach, aby mnie nie martwić ale niedawno wydusiła z siebie wszystko i mam wrażenie, że chce mnie jakoś sprawdzić. Jest kilka rzeczy, które sprawiły że ona już nie chce być ze mną:
- za dużo problemów osobistych (nowa praca i trzeba się wykazać, nowe mieszkanie, problemy z ojcem)
- brak ochoty na sex, nawet na zbliżenie (widać po jej zachowaniu, że nie ma doświadczenia bo jej ex jakoś za często jej nie dotykał) nawet próbowałem minetkę jej zrobić, ale była zbyt przerażona i po prostu mnie odepchnęła
- ma wiele kompleksów związanych z wagą i małymi piersiami.
Nie tak wyobrażała sobie związek, a ja miałem nadzieje że coś nas zbliży bo potrafiłem ją nakręcić a jak przyszło co do czego to miałem wrażenie, że leży jak kłoda albo stoi jak słup, zero reakcji na moje pieszczoty.
Nie wiem co robić, nie wiem jak stoję z tą sytuacją, bo z jednej strony woli być sama (przez te problemy, o których mi wcześniej nie wspomniała) a z drugiej chce mieć kogoś.
 
Ostatnia edycja:

chrupka

Biegły Uwodziciel
Nie zastanawiales sie na tym ze moze nie pasujecie do siebie bo jestes niewyzyty w lozku? sam napisales ze brakuje jej ochoty nas sex a rozmawiales z nia czemu nie ma ochoty? przeciez macala ci krocze i moze przerazila sie takiego monstrum
 

chrupka

Biegły Uwodziciel
problem tkwi glebiej niz ci sie wydaje. Tu nie chodzi o sex tylko o problemy ktore moga zniszczyc zwiazek. Nie chce byc pesymistka bo dobry facet jestes ale nie dasz rady rozwiazac jej problemow. Ona sama nie wie czego chce albo boi sie zobowiazan
 
Mężczyzna

artkam

Erotoman
Ekspertem nie jestem i raczej nie powinienes mnie brac pod uwage jednak tak jakos mi sie nasuwa:
- a wiesz, w ktorym momencie sie to zaczelo, nie pytam o chwile gdy juz zobaczyles efekt w postaci odsuwania sie, a o objawy przed, te wszystkie poczatkowe sygnaly, ze cos jest na rzeczy?,
- jesli tak to cofnij sie jeszcze wczesniej, bo ewidentnie stalo sie wtedy cos co ma wplyw na to jak zachowuje sie teraz,
- moze zarzuciles za szybkie tempo, na ktore ona nie byla jeszcze gotowa.

Wiesz, nie bierz tego jako jakies doradzanie bo z doswiadczenia wlasnego wiem, ze doradca w sprawach sercowych to ze mnie mnie taki jak z wiedzmina ojciec biologiczny. Moze w jakims stopniu to co napisalem pozowli dojsc do sedna problemu.

Z drugiej strony moja natura i osobowosc podpowiada, ze z tej maki chleba nie bedzie. Jedno z Was stanowi problem. A raczej bagaz, ktorejs osoby. Nie wiem czy Twoj, czy jej. Nie powiem, ze na 100% akurat bagaz. Moze to byc rownie dobrze choroba psychiczna. Po tym co piszesz wnioskuje, ze z tej maki chleba nie bedzie jesli dalej tak bedzie to wygladac.
 
Mężczyzna

sajjanin86

Instruktor seksu
Jedynie co mogłem zauważyć to to, że była zszokowana że jestem taki chętny. Po jej wypowiedziach mogłem wywnioskować, że jej ex był taką hmm cipką, facetem bez jaj... nie miał ochoty na sex gdy ona tego chciała. Mogę tylko wyobrazić sobie, jak mogła się czuć i to trwało długi czas, tak długo że musiała się sama zadowalać.
Gdy ją przycisnąłem do drzwi i podniosłem to widziałem jej wyraz twarzy - zadowolenie i szok, jakby tego chciała ale gdy robiłem jej dobrze palcem to nie wiedziała co robić. Hmm jakby tego nie potrzebowała, jakby zapomniała czym są pieszczoty, gdy facet jej dobrze robi.
Może faktycznie zarzuciłem za szybkie tempo, bo stwierdziła że mam temperament aby takie rzeczy robić... ale ja nie jestem jak jej ex. Jak mam jej sprawić przyjemność skoro ona nawet publicznie nie chce żadnych intymności, nawet trzymanie za rękę...
Nie wiem, co mam robić bo skoro mówi mi, że jest napalona i nie może doczekać się aż wskoczę jej do łóżka a nie pozwoli mi nawet pocałować się publicznie to ręce mi opadają.
Nie potrafię znaleźć sedna problemu a ona nie chce o tym rozmawiać, bo jak twierdzi ,,powinienem sam się domyśleć,,
 
Mężczyzna

artkam

Erotoman
Po tym co czytam nasuwa mi sie na mysl jedynie, ze "wystraszyles" dziewcze.

Zwolnij tempo, sprawdz. Kiedys, pewien mistyk o pseudonimie Top Dollar, powiedzial, ze jesli cos wypuscisz a kocha, to wroci, jesli nie to nigdy nie bylo Twoje. Troche nieadekwatne ale tak czy siak albo rozgryziesz to jakos albo zapomnij o chlebku.

Z takim podejsciem to to dziewcze zostanie ta samotna ciocia, ktora ma wiecej kotow niz wlosow na glowie i dziwnie pachnie xD
 
Mężczyzna

sajjanin86

Instruktor seksu
Rozmawiałem z nią o tym i jednak jej zdaniem trochę za szybko to robiłem i muszę zwolnić tempo. Dobrze, że chociaż focha nie ma ale różnie to bywa z tą huśtawką nastrojów. Jak wspomniała ,,chce, żebym ją ostro zerżnął w odpowiednim momencie,, to jeszcze jakaś nadzieja jest na ten kryzys.
 
Kobieta

Skorpionka

Cichy Podglądacz
Kurczę, szkoda mi Cię @ sajjanin... Współczuję problemów. Dobry i wrażliwy facet jesteś i tak po cześci wszystkie osoby wypowiadające się na forum mogą mieć rację. Kurczę, trzymam kciuki żeby jakoś się wyjaśniło, te całe zamieszanie i sytuacja. Pozdrawiam
 
Mężczyzna

sajjanin86

Instruktor seksu
coś myślę, że trzeba będzie powoli zapomnieć o chlebku, bo widać że nic z tego nie będzie... zero inicjatywy z jej strony, zastanawiam się czy wogóle potrzeby jej jestem skoro jest taka niezależna i radzi sobie beze mnie. Pierwszy raz czuję taką pustkę w związku, cisza i nic nosz kur** chyba zrobię tak, że przestanę się do niej odzywać i poczekam ile wytrzyma bo już mam zero pomysłów. Nawet już nie myślę o tym, że jest moją partnerką, obca osoba...
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry