• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Nasza spowiedź. Chcę się przyznać do...

Kobieta

Laura98

Nowicjusz
Macie na swoim koncie jakies grzechy ciężkie? Mniej lub bardziej sekretne? Wstydliwe? Taboo? Do których trudno jest sie wam przyznać? Lecz jednocześnie czujecie, że chcielibyście je wyjawić i poczuc oczyszczenie lub ulgę?

Ja tak czasem mam. Proponuję wam tu publiczną spowiedź. Z rzeczy ktore robiliscie, myśleliscie lub fantazjowaliście. Ale nie z blachostek, tylko mocnych grzechów.

Proponuję aby nie oceniać kolegów i koleżanek. Podejśc z wyrozumialością, bo każdy ma własna historię, sytuację świadom lub sponataniczną i prawo do blędu, a także fantazjowania o rożnych rzeczach. Moze sie uda.

Ja zacznę. Chciałabym się przyznać do...
- kiedyś zdradziłam swojego partnera z obcym mężczyzną. Był starszy o 10-15lat. Alkohol, a on z kazdym drinkiem wydawał sie bardziej interesujący. Wylądowaliśmy w mieszkaniu jego kolegi i pijana dałam sie mu zeszmacić niczym suka oraz błagałam go aby skończył w mojej cipce.
- mialam incydent, a potem romans z własnym młodszym bratem. Miał dłuższy penis niz mój partner i był długodystansowcem, co mi się szczególnie podobało. Kręciła mnie ta adrenalina i zakazany owoc. Konspiracja gdy zostawaliśmy sami w domu lub wieczorne wyjazdy na "hot doga" pod obecność domowników.
- gdy jestem pijana, to niewiarygodnie kreci mnie piss. Pragnę być tak upokorzona po seksie. Klęknąć i przyjąc mocz na piersi. A najlepiej penis w cipke lub tyleczek i przyjąć do środka. Miałam juz tak. Nie mogę się jednak przełamać aby przyjąć piss na twarz czy do ust. Gdy jestem trzeźwa po takiej akcji, ktora jednak bywała rzadko, wstydze sie bardzo że to zrobiłam.

Więcej grzechów pamiętam, ale na razie zachowam je jeszcze dla siebie...
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Myślę, że każdy z nas ma takie rzeczy, o których łatwiej jest milczeć niż powiedzieć je na głos. Nie zawsze dlatego, że są naprawdę najgorsze. Czasami bardziej chodzi o to, że kiedy coś wypowiemy, przestaje być tylko nasze i zaczyna istnieć również w świadomości innych ludzi. A z tym już bywa różnie. Człowiek potrafi przez lata nosić w sobie różne historie, myśli, decyzje, fantazje czy sytuacje, do których sam przed sobą próbuje znaleźć jakieś wytłumaczenie. Czasem je usprawiedliwia, czasem wypiera, czasem wraca do nich po latach i zastanawia się, kim właściwie wtedy był. I chyba najciekawsze jest to, że nie zawsze potrafimy jednoznacznie powiedzieć, czy bardziej żałujemy tego, co zrobiliśmy, czy tego, czego nie zrobiliśmy. Granica między jednym a drugim potrafi się z czasem mocno rozmyć. Są też rzeczy, które w jednym momencie życia wydawały się czymś ogromnym, a po latach patrzymy na nie zupełnie inaczej. Albo odwrotnie — coś, co kiedyś wydawało się nic nieznaczące, po czasie zaczyna mieć zupełnie inne znaczenie. Dlatego chyba trudno oceniać cudze „grzechy” tylko przez pryzmat samego czynu. Za każdą taką historią jest przecież człowiek, jego sytuacja, emocje, słabości, potrzeby, czasami przypadek, czasami świadomy wybór, a czasami coś, czego sam do końca nie potrafi wyjaśnić. I być może właśnie dlatego spowiedź, nawet taka anonimowa i internetowa, może mieć w sobie coś oczyszczającego. Nie dlatego, że napisanie kilku zdań nagle coś naprawi, ale dlatego, że czasem człowiek potrzebuje po prostu przestać przez chwilę udawać przed samym sobą, że pewnych rzeczy nie było. Nie wiem tylko, czy rzeczywiście każdy chciałby przeczytać cudzą prawdziwą spowiedź do końca. Łatwo napisać „nie oceniam”, dopóki czyjaś historia nie dotknie miejsca, które sami mamy gdzieś głęboko schowane. A może właśnie o to tutaj chodzi. Nie o konkurs na największy grzech, nie o szokowanie innych i nawet nie o udowadnianie, kto ma więcej za uszami. Raczej o tę dziwną ludzką potrzebę powiedzenia czasem czegoś, czego normalnie się nie mówi. Czegoś, co zostaje między człowiekiem a jego pamięcią. I może dobrze, że nie wszystko trzeba od razu dopowiadać. Niektóre rzeczy wystarczy nazwać „grzechem” i zostawić resztę w miejscu, do którego dostęp mamy tylko my sami. Bo przecież każdy ma jakieś drzwi, których nie otwiera przed innymi. I chyba nie bez powodu.
 
Mężczyzna

dario_a_z

Instruktor seksu
Lista moich "zabiorę do grobu" jest baaardzo długa.
Przechodzi przez tematy zawodowe, prywatne, seksualne i wiele innych.
Krótko mówiąc - kto nie ryzykuje ten nie ma.
 
Mężczyzna

dziadzia

Cichy Podglądacz
Raz jedyny raz w życiu mając dziewczynę zatrzymałem się do przydrożnej prostytutki bo chciałem zaznac porządnego lodzika i szczerze żałuję dziś mam 30 lat i dalej się oszukuje że żona polubi robienie loda. @Laura98 no to musisz teraz opowiedzieć jak to z tym bratem było.
 
Podobne tematy
Rozpoczęty przez Tytuł Forum Odp Data
mojasuka Nasza jaskinia... Seks 10
Uselink Nasza poezja erotyczna Seks 16
Nefer Nasza twarz podczas orgazmu Seks 77
A Nasza druga twarz - czy maski mogą być fetyszem? Fetysze i perwersje 6
NiegrzecznaAshley Nasza zabawa Opowiadania erotyczne 3

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry