

..... o ile już nie lecąJa to teraz czekam jak za chwilę krótsza czy dłuższą będą leciały podrywy za pomocą sztucznej inteligencji.![]()
Przez Ciebie coraz częściej myślę o zmianie orientacjiCytat z poezji zawsze fajnie "podbija" ekspresję w liście/mailu/wiadomości, którą piszemy do drugiej osoby (oczywiście pamiętać nalezy o właściwym doborze do kontekstu). Sam tak nieraz robiłem i robię. Nie każdy z nas jest poetą, nie każdy umie ładnie dobrać słowa - ale należy zawsze autora cytatu podać. Z czystej przyzwoitości.
Jeśli zacytuję swój własny liryk - bo sam też coś tam piszę - autora nie podajęJeśli dam czyjś cytat - w nawiasie piszę autora i tytuł wiersza, z którego werset zaczerpnąłem.
Proste![]()
Ale wiesz, że ze mną to trzeba chodzić...?Przez Ciebie coraz częściej myślę o zmianie orientacji![]()
Czyli kolacja ze śniadaniem nie wystarczy? Jestem staroświecki, zapłacę za cały rachunekAle wiesz, że ze mną to trzeba chodzić...?![]()
A spacer w parku w kaskadzie jesiennych liści, kino, filharmonia, bitwa na śnieżki....? Wy młodzi to wszystko na szybko, na szybko...Czyli kolacja ze śniadaniem nie wystarczy? Jestem staroświecki, zapłacę za cały rachunek![]()
Umowa stoi, z wyjątkiem Śnieżek bo to będą kulki lodu, a na to za szybko na pierwszej randceA spacer w parku w kaskadzie jesiennych liści, kino, filharmonia, bitwa na śnieżki....? Wy młodzi to wszystko na szybko, na szybko...![]()
Dobra, ale bez umowy na kozim pergaminie z pieczęcią lakową, lampasem i kutasem - układ nieważnyUmowa stoi, z wyjątkiem Śnieżek bo to będą kulki lodu, a na to za szybko na pierwszej randce![]()
Pamiętam jak kiedyś jechałem nocnym pociągiem do Poznania. W przedziale prócz mnie siedziało dwóch gości i po drodze dosiadła się jakaś dziewczyna. Jeden z nich zaczął ją podrywać opowiadając tak zwane "kawały z brodą". Z tym, ze ta broda była tak długa jak stąd do Glesgoł. a z takich dowcipów śmiano się pół wieku wstecz - a i to z grzeczności.A wracając do tematu, kiedyś na jedynym kursie, który powodował, że wieczorami padliśmy ze zmęczenia i byliśmy cali obolali, kumpel dla żartu próbował podrywać na tekst " wysmarujesz mnie wieczorem bengajem?". Miny dziewczyny bezcenne, nie miały poczucia humoru![]()
Nie ważne jak, ważne że działaPamiętam jak kiedyś jechałem nocnym pociągiem do Poznania. W przedziale prócz mnie siedziało dwóch gości i po drodze dosiadła się jakaś dziewczyna. Jeden z nich zaczął ją podrywać opowiadając tak zwane "kawały z brodą". Z tym, ze ta broda była tak długa jak stąd do Glesgoł. a z takich dowcipów śmiano się pół wieku wstecz - a i to z grzeczności.
W przerwach walił teksty w rodzaju "nawet ładnie wyglądasz" czy "wiesz, bo ja do Poznania jadę".
No i wstali w pewnym momencie wstali, gdzieś poszli, nie było ich z pół godziny.
Znaczy - zadziałało![]()
![]()
No właśnie........Nie ważne jak, ważne że działa![]()
Była chemia, była, a jakże. Mignęły mi tam między nimi gdzieś "torebeczki z niezidentyfikowaną białą substancją"Czasem od samego początku jest taka chemia, że nie ważne co by ktoś coś głupiego powiedział i tak to nie przeszkodzi.
A wystarczyło powiedzieć " te słowa nie są mojego autorstwa ale wspaniale pasuja do tej sytuacji"Dokładnie tak było. Użycie ich nie bylo problemem tylko przypisywanie sobie ich autorstwa.![]()
Sam tak robię gdy własnych słów brakuje, przy czym - staram sie wyszukać wiersz mniej oczywisty, mniej znany - a takich perełek poeci mają dziesiątki. Ale zawsze podpisuję nazwiskiem autoraA wystarczyło powiedzieć " te słowa nie są mojego autorstwa ale wspaniale pasuja do tej sytuacji"
Lepiej?
dziewczyna w glanach <3"Czy mogę ci ponieść gitarę?" gdy wracałam z zajęć, albo "taka ładna kobieta a chodzi w glanach"![]()
Od faceta to usłyszałeś"Jesteś piękna jak wejście basu w Stairway To Heaven"![]()
Tak,ale nie mogę napisać od kogo bo to osoba publicznaOd faceta to usłyszałeś( patrz: temat wątku)