Mysle że każda z pań przebywająca na tym forum i będąca w stałym przynajmniej 1,5-2 letnim związku może powiedzieć że chociasz raz w życiu miała taki "kryzys" jak Twoja dziewczyna!Ja nie wybijam sie ponad norme i również mam czasem takie chwile kiedy denerwuje mnie (choć to i tak za słabe określenie) kiedy nie mam ochoty na pieszczoty a mój ukochany usilnie probuje obudzić we mnie pożądanie!Ponieważ nie mam żadnego konkretnego powodu mówie prawde "nie bo nie mam ochoty".Niestety wtedy nie pomoże nic!Ale jeśli taka sytuacja przedłuża się miesiąć dwa, jak w Twoim przypadku, dziewczyna naprawde czuje presje!Mimo że Ty możesz nie mówić że chcesz się z nią pieścić to ona dobrze wie, że tego od niej "oczekujesz"!I jest jeszcze gorzej! Mam dobrą rade i wypróbowaną! Przetrzymaj ją!Nie dzień, nie tydzień, ale od 1 miesiąca do 2!tylko co jest ważne MOZESZ nie dawać po sobie znać że masz ochote na barabara ale jednoczesnie daj jej odczuć że ją kochasz(mów jej kąplementy, trzymaj ją za ręka, przytulaj się do niej tylko nie tak łapczywie ale z uczuciem, pocałuj ją w policzek szyje ale bardzo delikatnie!I nie wspominaj jej że jesteś
niewyrzyty!!!!!Jeśli ja naprawde kochasz i zależy Ci na niej dasz rade!Jeśli nie poskutkuje to problem tkwi głębiej!Możesz ją "zaszantażować" jak radzono ci wcześniej, że jeśli nie powie Ci co ją gryzie, to nie będziesz mógł jej pomóc!Więc jak sobie wyobraża dalszy wasz związek!Może jej się nie podoba jak ja pieścisz i najnormalniej na świecie tak długo boi sie o tym powiedzieć że aż ją to przerosło!Musisz jeszcze pokąbinować!A jak nic nie podziała to odpuść sobie!Szkoda się tak męczyć!Szkoda młodości! Powodzenia!