Kuszący ubiór i gorące oddechy. Bardziej nie do pracy, ale np. na wyjście do klubu albo do znajomych. I wtedy okazuje się, że wiek jeszcze nie jest problemem. Mąż sobie patrzy, a ja tańczę z przedziałem wiekowym 18-60

I z każdą godziną i alkoholem coraz bardziej można być obmacywaną. Już nie mówiąc że w uszko padają propozycję zrobienia przyjemności na wiele sposobów

Ale najwięcej ładunku zbiera się u osoby która siedzi i obserwuje. I jak wracamy do domu to jak tylko zacznę, że taki a taki to chciał mnie wziąć z kolegami, ale tamtemu innemu to najchętniej sama bym w ubikacji dała, to już za chwilę mamy pierwszy finał. I tak potem parę razy
Choć i zdarza się jakiegoś bratanka albo wujka skusić na szybkie wyjście do ubikacji.