Mnie wolno skomentować fakt, że brzydzę się osobą, a kobietą w szczególności, która idzie do publicznej toalety w galerii handlowej, aby sobie zrobić dobrze(?!). W miejsce, gdzie pani sprzątając szmatą wytarła lub nie deskę sedesową, pełną brudu, zarazków i wiadomo czego jeszcze. Do tego chwali się tym na prawo i lewo.