chyba jestem jednak trochę uzależniony, wróciłem z pracy i pierwsze co to zwaliłem konia, teraz siedzę i znowu trzepie, zaniedbuję codzienne obowiązki, gdy pojawi się dziewczyna to dopiero po seksie mogę myśleć o czymś innym i to tylko przez jakiś czas bo po czasie znowu nie mogę normalnie funkcjonować dopóki się nie zaspokoję. Bywa, że dziewczyna pyta...co tak mało z niej wypływa, dlatego przed spotkaniem staram się ograniczać walenie, chyba zaczyna się orientować w temacie