Miałem 13 lat i w czasie kąpieli coraz częściej bawiłem się swoim kutasem. Najpierw delikatne pocieranie, wywoływanie wzwodu, aż do regularnego trzepania. Na początku bez orgazmu, po prostu odkrywałem jakie przyjemne jest dotykanie swojego penisa. Pamiętam, że kiedyś po takiej zabawie leżałem przez parę minut w wannie i nagle poczułem, że zaraz się zeszczam. Jakież było moje zdziwienie gdy się wtedy pierwszy raz spuściłem. Uczucia dumy jakie mnie wtedy ogarnęło nigdy nie zapomnę xD